Shownotes
Gorące szkło pozostawiło już wiele śladów oparzeń na jej dłoniach, a Filomena Smoła wciąż mówi o nim „miłość od pierwszego i ostatniego wejrzenia". Jest jedną z niewielu kobiet w Polsce, które samodzielnie dmuchają i pracują z gorącym szkłem. Wyjechała do Ohio, na jeden z najstarszych programów szkła w Kent State University w Stanach Zjednoczonych, gdzie nie tylko studiowała, ale i sama zaczęła uczyć – mając 27 lat. Po drodze były stypendia w Nowym Jorku, wystawa na największej światowej konferencji szkła w USA, Glass Art Society oraz obiekty, które trafiły na paryski pokaz Magdy Butrym.
Dziś rozmawiamy w Polsce, bo Filomena czeka na wizę, której może nie dostać. Cały jej dobytek, wszystkie dzieła, zostały po drugiej stronie oceanu. Dlaczego w Polsce kobiet niemal nie dopuszcza się do gorącego szkła? Jak to jest regulować swój układ nerwowy żywiołem, przy którym liczą się milisekundy, a chwila wahania potrafi przekreślić całą pracę? Co wydarzyło się w latach 60. w Toledo, że Ameryka stała się kolebką szkła? Czym tamtejsza uczelniana „krytyka" różni się od polskiego przeglądu? I dlaczego ktoś, kto tak młodo osiągnął tak wiele, niemal codziennie mierzy się z pokusą rezygnacji? Opowieść o materiale, który trzeba czuć dłońmi i o kraju, do którego powrót wciąż pozostaje niepewny.
Podcastu „Emigranci” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz YouTube.