Shownotes
Zanim wino stało się symbolem Portugalii, było przede wszystkim jedzeniem. Pracą. Zarobkiem. Towarem. Czasem sposobem na dostarczenie kalorii, których brakowało w codziennej diecie. Z kieliszka wina można więc wyczytać nie tylko historię portugalskiego winiarstwa, ale też opowieść o pracy, klasach społecznych i polityce. A kiedy wino z wiejskich domów i gospodarstw trafiło do Lizbony, zaczęło opowiadać jeszcze inną historię. Historię tawern, marynarzy, fado, nocnego życia, samotności i tęsknoty. Tę Lizbonę, która nie mieści się na pocztówce z azulejos. Bo „winne miasto” ma tutaj podwójne znaczenie.
W tym odcinku sprawdzamy, ile prawdy jest w obrazie melancholijnej, pijącej do późna Lizbony, a ile nabudowanego mitu. Rozmawiamy o tym, jak dyktatura Salazara wykorzystywała wino w opowieści o Portugalii, co zmieniła urbanizacja i koniec Estado Novo, kiedy wino przestało być czymś powszednim, a stało się obiektem wiedzy. Dlaczego współczesny powrót do lokalnych odmian, tradycyjnych metod i win niskointerwencyjnych wcale nie musi być prostym powrotem do przeszłości? O tym wszystkim mówi Izabella Kamińska, sommelierka i autorka książki „Dzikie drożdże”.