Osiem lat temu Beata Sadowska zamieniła dynamiczne życie w Warszawie na spokojną rzeczywistość górskiej wioski Chamonix. Dziennikarka dopasowała swoją karierę do nowego miejsca zamieszkania, z kolei jej partner, Paweł zmienił drogę zawodową o 180 stopni: zrzucił adwokacką togę na rzecz wspinaczki wysokogórskiej. Chamonix nie przywitało ich ciepło, ale niespotykana pogoda ducha Beaty spowodowała, że dziś są już przez mieszkańców wioski, rodowitych Francuzów, traktowani jak lokalsi. Czy Chamonix to projekt na całe życie ich rodziny?
Podcastu „Emigranci” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz YouTube.
Dzień dobry. Natalia Szymańczyk. Witam
2
:was w podcaście Emigranci, a ja w studiu
3
:dzisiaj goszczę Beatę Sadowską.
4
:Dzień dobry.
5
:Dziennikarkę telewizyjną radiową, jedną
6
:z ikon polskiego dziennikarstwa, która 7
7
:lat temu postanowiła porzucić dynamiczne
8
:życie w Warszawie na rzecz życia we
9
:francuskich Alpach w Szamonii.
10
:Cześć.
11
:Tak, tak. Dzień dobry. Dokładnie tak
12
:było.
13
:To siedem lat.
14
:Już ósmy. Dasz wiarę? Już ósmy. Szybko
15
:to się bardzo dzieje.
16
:My gadaliśmy z moim Pawłem,
17
:że jeszcze mielibyśmy ochotę jakoś
18
:połączyć ten świat miejski z wiejskim,
19
:zwłaszcza ja ze względu na na pracę i
20
:jeszcze gdzieś pomieszkać za granicą, bo
21
:i Paweł i ja, Paweł studiował za granicą
22
:i mieszkał. On był w Stanach i w i w
23
:Holandii. Ja w Londynie przez 2 i pó
24
:roku, trzy lata nawet. Więc tak jeszcze
25
:mieliśmy ochotę coś zrobić i trochę się
26
:obawialiśmy, że jak nie zrobimy tego
27
:teraz, czyli tych 8 lat temu prawie, to
28
:już nam się nie będzie chciało, to już
29
:dzieci będą za duże, to już będzie za
30
:dużo przeszkód, albo będziemy sobie
31
:znajdować wymówki po prostu, żeby tego
32
:nie zrobić. Więc podjęliśmy tę decyzję z
33
:wielkim znakiem zapytania, z mniejszym
34
:dla Pawła, bo Paweł już był wtedy
35
:przewodnikiem wysokogórskim, więc Alpy
36
:to dla niego naturalne środowisko z
37
:ogromnym dla mnie. No bo jak połączyć te
38
:dwa skrajnie różne światy, polski i
39
:francuski miasto z górską wioską,
40
:tam ogarnianie całego domu, a tu
41
:ogarnianie pracy, ale da się.
42
:Czy można rzucić wszystko? yyy życie
43
:rodzinne, dynamiczne życie zawodowe i po
44
:prostu yyy uciec w góry. Tak imponującą
45
:karierę. Czy ty to łączysz? I dlaczego
46
:właściwie szamoni?
47
:Konkretnie szamonie.
48
:Łączę,
49
:łączę. Wiesz co, można to wszystko
50
:zrobić. Pewnie jest łatwiej, jak to nie
51
:jest ucieczka, tylko wybór. Mhm.
52
:Bo niektórzy uciekają z wielu powodów.
53
:Uciekają, bo szukają lepszego świata.
54
:uciekają, bo zawód miłosny w zależności
55
:od etapu na jakim jesteśmy w życiu. A my
56
:żeśmy wybrali, my nie uciekliśmy, tylko
57
:wybraliśmy Szamonie, bo tam jest
58
:najwyższy
59
:europejski szczyt, czyli Mąblon.
60
:I ludzie, którzy się wspinają, którzy
61
:chodzą po górach, mają takie marzenie,
62
:żeby wejść na ten dach Europy i zobaczyć
63
:jak stamtąd wygląda świat.
64
:Szamonibo. Tam są góry i piękne
65
:wycieczki górskie i można robić skitury,
66
:czyli łazić na nartach i potem zjeżdżać.
67
:Więc dla Pawła to był absolutnie
68
:naturalny wybór. No innym wyborom
69
:mogłoby być Zakopane, yyy, ale
70
:chcieliśmy gdzieś dalej. M
71
:da się połączyć zdecydowanie. Wymaga to
72
:organizacji wspólnego. Jakbyś zobaczyła
73
:nasz notes, to byś się naprawdę śmiała,
74
:bo my mamy takie różne kolory. Inny
75
:kolor ma jeden syn, inny drugi syn, inny
76
:ja zawodowo, inny Paweł zawodowo, inny
77
:wspólnie. I nasze kalendarze w
78
:telefonach się świecą wszelkimi barwami
79
:i mamy zasady, że jak jedno bukuje
80
:pracę, to drugie zostaje z dziećmi.
81
:Czasami nam się to nakłada i wtedy różni
82
:nasi przyjaciele przyjeżdżają i siedzą z
83
:dzieciakami. To jest cudowne, bo mamy
84
:takich przyjaciół, którzy kochają góry i
85
:tylko czekają na ten sygnał, żeby
86
:przyjechać i są absolutnie fantastyczni.
87
:Więc tak, Szamoniji ze względu na Pawła,
88
:dwa światy da się połączyć yyy
89
:i tylko na pewno jest łatwiej, jak to
90
:jest wybór, a nie ucieczka.
91
:No to ty swojego zawodu nie zmieniłaś,
92
:bo kontynuujesz i jesteś jedną nogą
93
:trochę w szamonii. Udaje ci się sprostać
94
:temu wyzwaniu i tego zawodu nie
95
:zmieniłaś. Natomiast Paweł rzucił prawo.
96
:Paweł zmienił zupełnie swoje życie.
97
:180 stopni swoje życie. Możesz
98
:powiedzieć kilka słów o tym, jak to się
99
:stało? Czy to było jakieś wypalenie? Czy
100
:to taka klasyczna historia, czy po
101
:prostu zawsze w zawsze w sercu miał góry
102
:i to i to jest taka u was historia?
103
:Zawsze Paweł w sercu miał góry i sport.
104
:Natomiast y mślę,
105
:że uległ jakimś oczekiwaniom. To był
106
:jakiś kompromis. On jest z takiej
107
:dobrej, porządnej rodziny. No więc jak
108
:to pójść na AWF w tamtych czasach? To
109
:było i to było potwornie krzywdzące.
110
:Klasa sportowa uważało się, że to są ci,
111
:którzy sobie nie poradzą gdzie indziej.
112
:Bardzo to krzywdzące. krzywdzące. Ja
113
:znam wielu fantastycznych sportowców,
114
:którzy są naprawdę humanistami pełną
115
:gębą, pięknie się wysławiają po polsku,
116
:czytają książki i są erudytami i to
117
:naprawdę jedno drugiemu nie przeszkadza.
118
:No ale my dorastaliśmy w takich czasach,
119
:kiedy AWF był dla tych, którzy sobie nie
120
:poradzą gdzie indziej. stygmatyzujące,
121
:niesprawiedliwe, niefajne, ale tak było.
122
:No więc nie puszczono go na AWF, a
123
:wcześniej nie pozwolono mu kontynuować
124
:treningów piłkarskich, bo trzeba było za
125
:daleko dojeżdżać. Takie to były czasy.
126
:I on w sercu ten sport nosił zawsze i
127
:zawsze się wspinał i zawsze jeździł na
128
:nartach, ale był radcą prawnym. miał
129
:swoją kancelarię świetnie funkcjonującą
130
:i to prawo studiował i w Stanach yyy i w
131
:Holandii y i jeszcze chyba gdzieś już i
132
:chyba w Belgii jeszcze i wykładał na
133
:prawie i był asystentem naprawie i im
134
:lepiej mu szło i większe sukcesy
135
:odnosił, tym bardziej czuł jak lodowata
136
:stróżka potływa mu po plecach i jak
137
:bardzo to nie jest jego świat. Mhm.
138
:Sukces finansowy,
139
:jakiś status społeczny. To i dla mnie te
140
:wszystkie drabiny społeczne są sztuczne
141
:i to jest umowne. No ale w Polsce też
142
:tak kiedyś było, że ksiądz, nauczyciel,
143
:lekarz i prawnik to jest to, a cała
144
:reszta
145
:cudowna czwórka,
146
:a cała reszta to tam jakoś będzie. M,
147
:ale on nie był szczęśliwy. On miał kasę,
148
:miał pozycję, miał świetne, wygodne
149
:życie, dwie sekretarki i kierowcę. I co
150
:z tego, kiedy zakładając te buty
151
:zrobione na miarę i garnitur uszyty na
152
:miarę, e, czuł się przebrany, a nie
153
:ubrany. I w końcu wiesz co, trafił do
154
:lekarza, bo miał takie syndrom
155
:i miał takie dolegliwości, jak miał
156
:zawał serca. M
157
:i lekarz bardzo mądry go zbadał i
158
:powiedział: "Pawełku, bo to był jego
159
:przyjaciel, ty jesteś książką zdrowy,
160
:ale jak ty nie zmienisz czegoś tutaj, bo
161
:to jest tutaj, to nie jest tu,
162
:oczywiście
163
:to do mnie wrócisz. Nie wiem czy za
164
:tydzień, czy za rok, ale już wrócisz na
165
:stół."
166
:I Paweł uznał, że już nie potrzebuje
167
:niczego więcej, że on już wszystko wie,
168
:tylko ktoś mu to potwierdził. No i wtedy
169
:podjął bardzo trudną decyzję, że
170
:rezygnuje yyy z tych wszystkich apanarzy
171
:i z tego zawodu wyuczonego,
172
:wystudiowanego, w którym na dodatek
173
:świetnie sobie radzi. Sprzedał swoje
174
:udziały w kancelarii, m oddał
175
:legitymację radcowską. Te panie myślały,
176
:że on zwariował i powiedział: "Panie
177
:Pawle, ale pan wie, że jest taka zasada,
178
:że w ciągu dwóch lat pan może wrócić i j
179
:odebrać." On powiedział: "Pani Krysiu,
180
:może ją pani spalić". Więc wtedy już
181
:pani Krysia na pewno pomyślała, że Paweł
182
:zwariował, bo przyszedł jeszcze w
183
:krótkich spodenkach i w klapkach.
184
:Spakował togę, spakował wszystkie swoje
185
:garnitury i buty i te dobre rzeczy
186
:zaniósł do Ośrodka Pomocy Społecznej.
187
:Wszystko. Pożegnał się z tym światem tak
188
:kategorycznie, no i potem się
189
:zastanawiał co zrobić. I zadał sobie
190
:przepiękne pytanie, które ja w ogóle
191
:bardzo często zadaję na warsztatach. Co
192
:sprawiało ci
193
:radość jak byłeś dzieckiem? Ach, coś, co
194
:cię cieszyło, yyy, co powodowało, że
195
:zapominałeś albo zapominałaś o Bożym
196
:Świecie.
197
:U niego to była natura,
198
:czyli jeszcze nie góry, może jeszcze nie
199
:wspinaczka, może jeszcze nie bycie
200
:przewodnikiem, ale po prostu sama
201
:natura.
202
:Dokładnie tak.
203
:No to no to jak się potoczyły te losy,
204
:że właśnie to jest ten zawód nowy, który
205
:on wykonuje?
206
:Wiesz co, wtedy dobrze się złożyło, bo w
207
:Polsce ruszał pierwszy przewodnicki kurs
208
:na przewodnika IFMGA. To jest taka
209
:międzynarodowa organizacja przewodników
210
:wysokogórskich. Oni są świetnie
211
:przeszkoleni, bo te szkolenia trwają
212
:kilka lat, 6 lat. mają egzaminy w bardzo
213
:różnych częściach yy Europy, bo Paweł
214
:miał i w Austrii i w Tatrach
215
:polskich, słowackich i we Francji i w
216
:Szwajcarii. To są egzaminy z
217
:narciarstwa, z narciarstwa alpejskiego,
218
:ze wspinania, ze wspinania w lodzie, z
219
:ratownictwa i tak dalej, i tak dalej. są
220
:naprawdę nieprawdopodobnie przeszkoleni.
221
:To jest taka najwyższa kasta
222
:przewodnictwa górskiego. No ja gdybym
223
:miała iść w góry takie, gdzie bym się
224
:bała iść sama, to na pewno bym poszła z
225
:takim przewodnikiem IVBV albo PSPW to
226
:jest to jest jakby polski oddział tego
227
:stowarzyszenia, bo oni są rewelacyjni,
228
:przeszkoleni, przygotowani i też wiedzą
229
:co robić, gdyby coś się miało stać,
230
:odpukać, żeby się oczywiście nic nic nie
231
:stało. I Paweł uznał, ponieważ on przez
232
:całe życie jeździł na nartach i kochał
233
:narty. I on wyobraź sobie, jak był
234
:prawnikiem, to w każdy piątek już w
235
:garażu czekał jego sportowy strój i on
236
:wrzucał tam garnitur, przebierał się w
237
:te sportowe ciuchy i jechał do
238
:Zakopanego.
239
:I z tego zakopca wracał w poniedziałek
240
:rano i to trwało latami, więc uznał,
241
:dlaczego ja mam to robić w weekend?
242
:Dlaczego ja mam czekać na weekend, żeby
243
:żyć? Zamieńmy to.
244
:Tylko mocno.
245
:Mhm. Bardzo go wspierałam. Wiesz co,
246
:jak tylko wyczułaś, że coś może być nie
247
:tak, czy właściwie ten zawód jego
248
:prawniczy od zawsze był tym trochę takim
249
:znienawidzonym?
250
:My jeszcze nie byliśmy wtedy razem i to
251
:było bardzo śmieszne, bo on mi ciągle
252
:opowiadał o tym, jaki jest
253
:nieszczęśliwy. Ja już se myślę, Boże,
254
:taki fajny facet, no ale tak ględzi o
255
:tym, że nie jest szczęśliwy. I
256
:Paweł mi to powiedział po latach, że go
257
:to zabolało, ale ja, a ja tak
258
:powiedziałam, wiesz, no tak już po
259
:prostu myślę, Boże, no już ile można o
260
:tym samym. Ja powiedziałam, słuchaj,
261
:znaczy ja na pewno zwariuję, jak jeszcze
262
:raz powiedziałam to mocniej, dobitniej.
263
:Y użyłam takiego słowa niecenzuralnego.
264
:Nie wiem czy można tutaj użyć.
265
:Powiedziałam już przestań pierdolić o
266
:tym po prostu, że że chcesz zmienić po
267
:prostu już nie można tego słuchać. Ja
268
:mówię ja tego nie mogę słuchać. A co ty
269
:musisz mieć w głowie? Jak ty sobie to
270
:ciągle powtarzasz, jak chcesz to zmienić
271
:to to zmień, ale przestań o tym gadać.
272
:Wiesz, ja powiedziałam i zapomniałam, bo
273
:wydawało mi się, że to jest taka, my się
274
:przyjaźniliśmy, taka przyjacielska
275
:rozmowa
276
:i minęło trochę czasu, a my żeśmy się
277
:tak jeszcze nie byliśmy parą w ogóle.
278
:Paweł, on, on wszędzie wtedy wyjeżdżał
279
:na te swoje wyprawy. Jeździł na
280
:Spitzbergen gdzieś tam jak wracał, to
281
:się spotykaliśmy, on mnie zapraszał na
282
:kolację, gadaliśmy i ileś tam czasu
283
:minęło, nie pamiętam ile, od tej
284
:historii, o której ja kompletnie
285
:zapomniałam
286
:i
287
:dostałam kontrakt
288
:z TV and Style i to był taki plik. Ja
289
:pomyślałam, dobra i pójdę do Pawła, żeby
290
:on mi to przeczytał. Poszłam do niego,
291
:do jego mieszkania na Saskiej Kępie
292
:i on mówi: "Dobra, tam przeczytam".
293
:Mówi: "Słuchaj, oni powiedzą ci to, ty
294
:powiesz to". Oni zadzwonią po dwóch
295
:tygodniach, cały scenariusz mi
296
:rozrysowałem. Mówi: "Co w ogóle
297
:wygatuje, że oni po dwóch tygodniach, że
298
:coś?" Ja mówię: "Ja tego nie powiem". A
299
:on mówi: "No to po co tu przyszłaś?"
300
:Myślę, Boże, nikt tak ze mną nigdy nie
301
:rozmawiał. Po pierwsze mówi mi, co mam
302
:mówić. Po drugie pyta mnie po co tu
303
:przyszłam? No wiadomo po co tu
304
:przyszłam. Zamknęły się drzwi, to była
305
:śmieszna historia, teraz będzie prywata.
306
:I pode mną się wyszłam od niego, ugięły
307
:się pode mną kolan myślę: "Boże ja się
308
:zakochałam.
309
:Jak cię tak potraktował? Klasyk
310
:od lat, rozumiesz? My się znaliśmy od
311
:lat i pomyślałam sobie, co się zmieniło?
312
:Przecież ja go znam od lat.
313
:Wieczorem dostałam od Pawła SMS. A
314
:propos, rzuciłem prawo.
315
:I teraz sobie wyobraź, jak się zmieniła
316
:aura wokół niego. To był ten sam facet.
317
:Przecież ja go znałam od lat, ja się z
318
:nim przyjaźniłam od lat, że ja po prostu
319
:wyszłam i naprawdę jak no jak w film,
320
:jak w komediach romantycznych, nie
321
:wiedziałam, że to jest możliwe. Po
322
:prostu myślałam Boże, się zakochałam. To
323
:było to, to było to. Wokół niego się
324
:wszystko zmieniło, wszystko.
325
:Czy ty czułaś, że wasz wyjazd do Szamoni
326
:to jest z twojej strony poświęcenie?
327
:Nie.
328
:Czy wiedziałaś, że dopasujesz swoje
329
:życie zawodowe, towarzyskie i w sumie ty
330
:też tego potrzebujesz? O dziwo, o dziwo.
331
:Dzisiaj myślę, że o dziwo. W ogóle nie
332
:czułam, że to jest jakiś ukłon z mojej
333
:strony, że to jest poświęcenie, że ja
334
:coś zostawiam. My żeśmy o tym dużo
335
:gadali i to była wspólna decyzja. Mnie
336
:nikt nie pod nie podstawił pod ścianę,
337
:powiedział: "Jak nie, to jadę sami się
338
:rozstajemy." W ogóle nie było takich
339
:historii. My żeśmy gadali i pomyślałam
340
:sobie: "Pewnie, że się bałam, pewnie, że
341
:miałam gigantyczny znak zapytania,
342
:bo miałam w głowie taką myśl:
343
:Cholera, no ten świat mediów jest tak
344
:brutalny, tak łatwo można spaść z
345
:wysokiego konia. Wtedy miałam program
346
:poranny w telewizji, program poranny w
347
:radiu, prowadziłam największe eventy,
348
:największe imprezy, byłam w tym
349
:showbizie, wiesz, te pokazy mody,
350
:pierwsze rzędy i tak dalej. Ja ja się
351
:nie bałam, że ja to stracę w ogóle nie,
352
:ale bałam się, że zawodowo
353
:to może oznaczać zupełnie nowy rozdział,
354
:ale nie nie czułam się, że to jest
355
:poświęcenie, chociaż zdarzało mi się
356
:potem wypomnieć Pawłowi, jak mówił na
357
:przykład: "Jezus sadzia, ty jesteś taką
358
:egoistką". Mówię: "Ja jestem egoistką,
359
:ja dla ciebie tu przyjechałam". On nie
360
:przyjechałeś dla mnie, przyjechaliśmy
361
:razem. Dla ciebie tu przyjechałam
362
:w razie potrzeby to dla niego się
363
:poświęciłeś. Słuchaj, ale jego zawód
364
:jest bardzo wymagający i bardzo
365
:niebezpieczny.
366
:Tak
367
:często martwisz się o niego, bo ja wiem,
368
:że często z domu nasłuchujesz, jak
369
:jesteście w szamonii, czy lecą te
370
:helikoptery pomocowe. Prawda? Bo to jest
371
:niebezpieczny zawód. Są dwa, nazywają
372
:się Dragon i Szuka. Mhm.
373
:Naprawdę mają swoje imiona. Jeden jest
374
:granatowy, drugi jest czerwony. Każdy je
375
:w szamanie rozpoznaje. Nawet mam gęsią
376
:skórkę, jak o tym mówię, bo to są są też
377
:helikoptery takie, wiesz, że
378
:turystyczne. Możesz sobie pooglądać
379
:góry. Te dwa są ratownicze.
380
:Nie lubię jak latają i Paweł jest w
381
:górach. Mamy taką zasadę, że jak on jest
382
:już w miejscu, gdzie ma zasięg i może
383
:wysłać SMS, nie musi ze mną gadać. SMS,
384
:że doszedłem, jest okej, wracam o te i
385
:wracam później, bo coś tam załamanie
386
:pogody, to lubię dostać tę wiadomość.
387
:Nie lubię jak nie ma z nim kontaktu, to
388
:też nie jest tak, że ja siedzę i czekam
389
:i w ogóle oddychać nie mogę, bo bym
390
:zwariowała, bo my jesteśmy razem od y
391
:ponad 20 lat y i wiem, widziały gały co
392
:brały. Ja wzięłam faceta, który ma
393
:pasję, który kocha góry i w ogóle nie
394
:oczekiwałam od niego, że on cokolwiek
395
:zmieni. Dla mnie nie da się zmienić
396
:dorosłego człowieka. Tak, możemy się
397
:razem zmieniać. Dorosły człowiek może
398
:chcieć się zmienić, ale my nie zmienimy
399
:nikogo. Tak, to jest jakby czyjaś
400
:decyzja, czyś świat, czyjaś pasja. W
401
:ogóle tego nie oczekiwałam. Ja się
402
:śmieję, że trochę jestem jak żona
403
:kierowcy Formuły 1. Wiesz, jak ona by
404
:się cały czas bała, że on się wypieprzy
405
:na kolejnym zakręcie, no to by
406
:wylądowała w psychiatryku. Oczywiście,
407
:więc ja wiem, że Paweł nas bardzo kocha,
408
:jest odpowiedzialny, jest świetnie
409
:przeszkolony i zrobi wszystko, żeby
410
:bezpiecznie wrócić do domu.
411
:No szamoni to jest oczywiście kolebka
412
:alpinizmu. W ogóle zaczęło się od tego,
413
:że wejście na M Blown, prawda, pierwsze
414
:to jeszcze pod koniec XV wieku,
415
:to rozpoczęło w ogóle cały szał wokół
416
:tej miejscowości i właśnie alpinizmu. To
417
:były narodziny,
418
:a Szamoni z kolei to jest taka ojczyzna
419
:alpinizmu, najsłynniejszy, jeden z
420
:najsłynniejszych kurortów narciarskich,
421
:Skiuring. Bardzo dużo tych zimowych,
422
:prawda, konkurencji, sportów, ale
423
:letnich również, bo to miejsce żyje
424
:również latem, czyli cały czas tak
425
:naprawdę wokół turystyki to życie się
426
:obraca. Tak, tak to czujesz? Tam nie ma
427
:życia poza turystyką.
428
:Bardzo jest, ale to są krótkie przerwy,
429
:kiedy się zamykają knajpy, kiedy
430
:szamonie jest ciche, spokojne i jest dla
431
:lokalesów.
432
:To jest listopad od połowy października.
433
:w zasadzie od połowy października do
434
:połowy grudnia i wtedy naprawdę jakbyś
435
:chciała przyjechać i pójść do knajpy
436
:to jest gigantyczne wyzwanie
437
:bo większość knajp jest zamknięta bo oni
438
:też odpoczywają bo to jest miejsce które
439
:żyje z turystyki
440
:i wtedy właśnie knajpy zamknięte na
441
:przykład piekarnia się zamyka nasza
442
:ulubiona piekarnia na miesiąc knajpy się
443
:zamykają na dwa miesiące i drugi taki
444
:czas to jest
445
:no w zasadzie to jest jedyny czas Czas
446
:jakby jeszcze oni sobie czasem robią
447
:przerwę, nie? To jest taki jedyny,
448
:jakbym miała tak szczerze powiedzieć, to
449
:to jest jedyny czas. Połowa
450
:października,
451
:nawet początek października do
452
:pierwszego tygodnia albo do połowy
453
:grudnia. Oni sobie robią wolno. Oni
454
:wtedy w knajpach tam reperują różne
455
:rzeczy, dopieszczają i tak dalej albo
456
:wyjeżdżają na swoje wakacje. No a tak to
457
:jest totalny szał, bo wydłuża się ten
458
:czas, bo mimo że i wtedy też jest
459
:najgorsza pogoda, bo potrafi padać przez
460
:miesiąc dzień w dzień. Mnie to nie
461
:przeszkadza, bo ja kocham deszcz.
462
:Naprawdę bieganie mnie nauczyło, że nie
463
:ma złej pogody. Uwielbiam deszcz. Jak
464
:jeszcze napalę w kominku, to już w ogóle
465
:jest szał. M. Natomiast poza tymi
466
:okresami tam są cały czas ludzie i cały
467
:czas turyści i lokalesi nie narzekają na
468
:turystów, bo to jest ich źródło dochodu.
469
:Ale oczywiście, że to bywa męczące. My
470
:jesteśmy celowo kilkanaście kilometrów
471
:od Szamonie. To się ciągle nazywa
472
:szamoniji. W adresie mamy Szamoniji,
473
:mamy ten sam kod i tak dalej, ale nie
474
:chcieliśmy być w samym miasteczku. Bo my
475
:oboje pochodzimy z Warszawy i chcieliśmy
476
:jednak naturę i ciszę i spokój, więc
477
:jesteśmy
478
:w górę tej doliny, w stronę Szwajcarii.
479
:Mamy
480
:11 km rowerem do Szwajcarii przez
481
:przełęcz i uwielbiam tę trasę, bo jeżdżę
482
:tam na rowerze. I mamy bardzo blisko
483
:takiej kolejki, ona się nazywa Le Tour i
484
:ona jest od nas dosłownie, no samochodem
485
:dwi minuty, autobusem dwi minuty. Nasze
486
:dzieci z treningów narciarskich
487
:zjeżdżają na nartach do domu i dlatego
488
:chcieliśmy w takim spokojniejszym
489
:miejscu, ale nawet nasze spokojne
490
:miejsce, jak się zaczyna sezon,
491
:to ja nie jestem w stanie zaparkować.
492
:Mamy taki mały lokalny parking. No w
493
:ogóle bez szans. Oni już teraz ustawiają
494
:znaki wcześniej, że ten duży parking
495
:narciarski pod samym stokiem, że nie ma
496
:tam miejsc i tak wszyscy jadą. Nieważne.
497
:Są busiki co kilka minut tak naprawdę
498
:narciarskie i tak jadą, chcą zaparkować
499
:pod samą kolejką, nie ma miejsc, więc
500
:zjeżdżają niżej i parkują na naszym
501
:parkingu. Więc ja bardzo często parkuję
502
:pod śmietnikiem, pod farmą. Przejeżdżam
503
:przez most i mamy zaprzyjaźnioną farmę,
504
:gdzie kupujemy mleko i gdzie krowy się
505
:wypasają w lesie i można je spotkać w
506
:lesie. Wydaje się, biegniesz i tam jest
507
:dzika krowa. Tak ci się wydaje. Ona jest
508
:oczywiście oswojona. Ona po prostu sobie
509
:idzie na spacer, więc parkujemy w takich
510
:miejscach. Tak. To jest bardzo
511
:turystyczne miejsce. Latem ludzie
512
:maszerują. Jest to się nazywa Tuch Dumon
513
:Blond i wydruje się po prostu wokół Mon
514
:Blonzy ze schroniska do schroniska.
515
:Przepiękna trasa. Ono może by trwać
516
:krócej i dłużej, ale to są całe rodziny.
517
:No w ogóle bardzo jest to popularne,
518
:więc latem też szamoni jest
519
:pełniuteńkie, ale zawsze można znaleźć
520
:takie lokalesowe klimaty, lokalesowe
521
:knajpy i miejsca, które są ciągle
522
:lokalesowo oswojone.
523
:Wy tam naprawdę osiedliście w Szamoni.
524
:To nie jest tak, że zmieniacie,
525
:jesteście dużo w Warszawie, dużo tam i
526
:mieszacie, bo nawet wasi synowie chodzą
527
:tam do szkoły, więc wszy jesteście tam
528
:naprawdę naprawdę zakorzenieni. A
529
:pamiętasz ten pierwszy moment, kiedy
530
:przejechaliście i czy szybko złapałaś
531
:tego bakcyla tego miejsca? Pokochałaś,
532
:czy musiałaś się długo przekonywać? Jak
533
:to wyglądało? To była miłość od
534
:pierwszego wejrzenia.
535
:Paweł to zrobił bardzo sprytnie, bo on
536
:się bał, że mi się nie spodoba. Ja
537
:pojechałam w tym najgorszym czasie,
538
:czyli wtedy, kiedy pada deszcz.
539
:No ale ty lubisz deszcz. Ale Paweł
540
:sprytnie na to był wyjazd na dwa
541
:tygodnie. I Paweł wynajął nam, znalazł
542
:nam taki apartencik z kominkiem właśnie
543
:i bardzo się bał, że mi się nie spodoba.
544
:A a mi się bardzo spodobało.
545
:Więc najpierw pojechaliśmy na dwa
546
:tygodnie, potem pojechaliśmy na miesiąc,
547
:rok później, w kolejnym roku na dwa
548
:miesiące, w kolejnym na trzy miesiące, a
549
:potem dzieci szły do szkoły i trzeba
550
:było podjąć decyzję. Hmm. I tak jak dla
551
:Pawła ona była oczywista i łatwa, no dla
552
:mnie była obciążona tymi wieloma znakami
553
:zapytania, ale ja pomyślałam, że ja
554
:połączę te dwa światy, że ja mogę
555
:krążyć. Świat się skurczył, ja z Szamoni
556
:do Warszawy jadę krócej niż bym jechała
557
:do Zakopanego. Więc
558
:prawda jeszcze jak w korkach posiedzisz
559
:w Warszawie, to czasami pomiędzy
560
:targówkiem a kabatami to spędzić tyle
561
:samo czasu. Nie mam korków. Nasza
562
:najdłuższa trasa to jest 11 minut na
563
:lodowisko, bo dzieciaki grają w hokeja
564
:albo do innej kolejki narciarskiej, albo
565
:na basen, więc naprawdę da się to
566
:wszystko zrobić.
567
:A z synami też nie trzeba było walczyć,
568
:bo to jednak nie jesteście tylko wy w
569
:tej decyzji, tylko jeszcze dzieci.
570
:Tak, ale oni byli mali. I wiesz co, mały
571
:się dopiero urodził, a starszy miał tam
572
:2 i pó roku, więc to jest jeszcze tak,
573
:że
574
:dla dzieci dom jest tam, gdzie są
575
:rodzice, więc to oni jeszcze nie byli
576
:nastolatkami, których wyciągasz z ich
577
:świata i wrzucasz na zupełnie nowy teren
578
:i oni cię przez pierwszy rok nienawidzą
579
:i mówią: "Zmarnowałeś mi życie". Nie, to
580
:jeszcze nie był ten etap.
581
:Czy można powiedzieć, że pokochałaś
582
:Szamoni?
583
:Tak. Chociaż
584
:czy można powiedzieć, że to jest twój
585
:drugi dom?
586
:Absolutnie można powiedzieć, że to jest
587
:mój drugi dom. Pokochałam Szamonie.
588
:Paweł się śmieje, że gdziekolwiek mnie
589
:wywiezie albo ja się sama wywiozę, tam
590
:potrafię stworzyć dom. Ja rzeczywiście
591
:mam tą umiejętność i lubię to u siebie,
592
:że ja oswajam przestrzeń i ludzi. Paweł
593
:jest introwertykiem.
594
:Ja jestem ekstrawertyczną
595
:introwertyczką. Chyba tak bym się
596
:najbardziej nazwała.
597
:Lubię swoją ciszę, lubię dom, ale też
598
:lubię ludzi i potrzebuję ludzi do
599
:szczęścia. I ja mam tam swoje
600
:przyjaciółki,
601
:ja mam już tam swoje plemię. Yyy,
602
:nauczyłam się francuskiego, bo nie da
603
:się tam bez języka. Pójdziesz do
604
:mrostwa, nawet jak mówią po angielsku,
605
:to będą do ciebie mówić po francusku.
606
:Pomimo całej międzynarodowości tego
607
:miejsca, prawda? Tak, bo przecież to
608
:jest olimpijska wioska była, więc
609
:naprawdę tam, no to z turystami, ze
610
:wszystkim, tam większość osób mówi po
611
:angielsku, ale jednak jesteś
612
:obywatelem drugiej kategorii, jeśli po
613
:francusku nie gadasz. Ja się cały czas
614
:uczę tych kodów kulturowych, wiesz? Ja
615
:się tam Dla naszych dzieci ten świat
616
:francuski jest tak samo oswojony jak
617
:polski. Ja jeszcze wielu kodów myślę nie
618
:rozumiem i wielu nie zrozumiem nigdy.
619
:Długo się musiałam nauczyć, że jak idę
620
:do piekarni i wchodząc do piekarni mówię
621
:dzień dobry, to przed zamówieniem
622
:bagietki muszę znowu powiedzieć dzień
623
:dobry, bo inaczej on cię w ogóle nie
624
:zauważął. Rozumiesz? W ogóle nie
625
:istniejesz i bardzo długo chodząc do
626
:piekarni nie istniejesz. Więc to jest
627
:śmiesznie. A już teraz witają cię. Zanim
628
:w ogóle powiesz dzień dobry, nasze
629
:dzieci idą do właścicieli piekarni,
630
:wchodzą za ten kontuarek, przytulają się
631
:do nich, gadają, wszyscy znają nasze
632
:dzieci, widzą jak rosną, pytają jakie
633
:sporty dzisiaj mieli i to jest urocze,
634
:ale taki pierwsza scena i to mnie bardzo
635
:wzruszyło, bo my tam pandemię
636
:spędziliśmy,
637
:jak nasz sąsiad, który teraz już jest na
638
:emeryturze, przekazał tę knajpę swojej
639
:córce, ale był jeszcze wtedy szefem
640
:knajpy.
641
:Bo dzisiaj mnie to wzrusza. Wieczorem
642
:wysłał mi SMS zajrzyj rano do skrzynki.
643
:W nocy mi wysłał SMS, bo on wracał z tej
644
:knajpy o 1:00 nad ranem i ja zajrzałam
645
:rano do skrzynki, a tam to jeszcze było
646
:przed pandemią, a tam była tarta
647
:jagodowa, którą on przyniósł dzieciom na
648
:śniadanie, którą sam robił i przyniósł
649
:ją z knajpy.
650
:A jak była pandemia, to nam zostawiał
651
:naleśniki na parapecie.
652
:Słuchaj, to były najlepsze naleśniki na
653
:świecie. I wtedy pomyślałam sobie,
654
:jestem ich, to, to już jest ten moment,
655
:kiedy jestem ich. Druga taka sytuacja
656
:była, jak była zima w pierony po prostu.
657
:My mamy busa ze względu na pracę Pawła.
658
:Ja też mam swój samochód, ale bus jest
659
:taki, że tam cały sprzęt wchodzi, słupy
660
:latem, rowery, narty, no wszystko.
661
:Dzieci, pies, wszystko, wszystko. I tak
662
:nas zasypało, że nie było widać dachu
663
:tego busa. No to jest wiesz, no duży
664
:samochód. I ja wstaję rano i myślę
665
:sobie: "Jesus, ja to muszę teraz
666
:odśnieżyć, żeby zawieźć dzieci do
667
:szkoły". I wiesz, wybiegam z tą łopatą,
668
:a tam jest wszystko odśnieżone, szyby
669
:zeskrobane,
670
:cała droga moja wyjaz. Ja tak po prostu
671
:tak ocieram po prostu te wiesz oczy i
672
:patrzę, moi sąsiedzi to robią. Mówię:
673
:"Boże, jak ja wam dziękuję". Oni tak się
674
:na mnie popatrzyli. No ale to normalne,
675
:przecież Pawła nie ma. Paweł poszedł w
676
:góry i wtedy sobie też pomyślałam, że
677
:już jestem ich.
678
:A taki już kolejny próg i myślę, że
679
:naprawdę ostateczny to było, kiedy był
680
:zostałam zaproszona na pierwszy lokalny
681
:pogrzeb. Pomyślałam sobie, dobra to już
682
:na pewno do nich należę.
683
:Czyli złamałaś ten odwieczny nikomu
684
:nieznany kot do serca Francuzów.
685
:Tyle razy też nawet w tym cyklu
686
:rozmawiałam z osobami, które mieszkają
687
:we Francji i to jest bardzo trudne, bo
688
:to jest bardzo hermetyczny naród. Oni
689
:bardzo nie dopuszczają do siebie
690
:innych ludzi z zewnątrz. I nawet
691
:słuchaj, to było, to mnie bardzo
692
:zaskoczyło, bo nasz starszy syn, on jest
693
:w coledżu i on powiedział: "Mamo, jakie
694
:to jest męczące. Ty wiesz, że ci
695
:Francuzi, oni nas uczą, że wszystko mają
696
:najlepsze, modę, najlepszą,
697
:architekturę, muzea nawet mają
698
:najlepsze." I to jest niesamowite, że
699
:takie dziecko to zauważyło, że w
700
:Wielkiej Brytanii też tak jest, że oni
701
:do któregoś momentu uczął się wyłącznie
702
:historii Wielkiej Brytanii. I Tytus był
703
:taki zszokowany, że jak można mówić, że
704
:wszystko jest najlepsze, a to jest taka
705
:łagodna indoktrynacja. Ja mam wrażenie,
706
:że oni mentalnie nie wyszli z
707
:kolonialnych czasów, że jednak to jest
708
:oni, to imperium i reszta ma się
709
:dostosować. Więc naprawdę jak zostałam
710
:zaproszona na pogrzeb to pomyślałam
711
:sobie, no to jest przejście po prostu
712
:przeszłam Rubikon,
713
:przłzu chrzest. Pokochali cię w takim
714
:razie ewidentnie. I właśnie o to
715
:chciałam zapytać, bo środowisko, w
716
:którym ty się obracasz tam, to nie jest
717
:środowisko międzynarodowe,
718
:jak to często bywa, prawda? Ludzie kiedy
719
:wyjeżdżają aklimatyzują się w jakimś
720
:miejscu, ale to mimo wszystko jest
721
:środowisko często ekspackie i trudno
722
:dotrzeć w różnych miejscach, a we
723
:Francji w szczególności do serca tych
724
:osób, które są rodowitymi Francuzami, a
725
:tobie się właśnie to udało. Ale więcej
726
:jest tych osób pochodzenia francuskiego,
727
:czy jednak też lubisz to towarzystwo
728
:międzynarodowe? Jak to wygląda?
729
:Zdecydowanie więcej jest Francuzów.
730
:Zdecydowanie więcej. Moje przyjaciółki
731
:są rodowitymi francuskami i wiesz co?
732
:Łatwiej było. Myślę, że dwie rzeczy,
733
:trzy rzeczy pomogły. Nasz pies,
734
:którego każdy chciał pogłaskać. No i
735
:wtedy tutaj zadzierzgnąć coś i dzieci,
736
:które gadały po francusku.
737
:Nie, nie wierzę. Beata to jest ty, twoja
738
:twarz, uśmiech i słońce, które masz na
739
:twarzy. Nie oszukuj. Nie oszukuj. Nie
740
:jestem. To jest prawda. Nie. oraz to, że
741
:ja
742
:po prostu krzywdząc ten francuski w
743
:sposób okrutny na początku gadałam,
744
:przynajmniej tak mi się wydawało i to
745
:było na tyle śmieszne, że trener naszych
746
:dzieci w hokeja powiedział tak: "Wiesz
747
:co, my mieliśmy taki żart między nami,
748
:że jak ty tak kiwasz głową, to znaczy,
749
:że nic nie rozumiesz." I to była prawda.
750
:Jak ja już nic nie rozumiam, to ja tak
751
:kiwałam głową i się uśmiechałam, bo już
752
:wiedzieliśmy, że ty nic nie rozumiesz. I
753
:naprawdę na początku tak było.
754
:Oczywiście, że to było stresujące,
755
:wiesz, bo ktoś ci zadaje pytanie, bo
756
:potrafisz powiedzieć proste zdanie i im
757
:się wydaje, że ty już gadasz i zaczynają
758
:po prostu z tymi tym swoim slangiem i
759
:szybko i w ogóle nie myśląc o tym, że ty
760
:w ogóle nie jesteś stamtąd, ty się
761
:właśnie zaczęłaś uczyć francuskiego
762
:i ja bardzo często nic nie rozumiałam i
763
:oni tak wiesz gadają, gadają, mówi tak
764
:zrozumiałaś, a ja nie.
765
:Ale mówiłam czy możesz mi tak powtórzyć
766
:tylko to jedno ostatnie zdanie, żebym
767
:zrozumiała o co chodzi. Ale ja się nie
768
:przejmowałam. Paweł się przejmuje. On
769
:jemu jest wstyd, że on nie potrafi, że
770
:się pomyli, a ja mam kompletnie gdzieś.
771
:Co o tyle jest dziwne, że ja jestem tą
772
:wzorową uczennicą, tą dziewczynką z
773
:kokardami, tą perfekcjonistką, tą Zosią
774
:Samosią, co to wszystko sama musiała na
775
:własnych barkach, a tu jakoś no tak
776
:totalnie odpuściłam. Myślę sobie, Boże,
777
:no ja mam teraz 51 lat, wtedy miałam 40
778
:kilka. No
779
:to to nie jest obciach. Ja próbuję, ja
780
:się staram. Więc w ogóle było mi
781
:wszystko jedno, jakie ja błędy musiałam
782
:popełnić. Oni czasami tak pękali ze
783
:śmiechu, że jak ja im wysłałam
784
:wiadomość, SMS, posiłkując się często
785
:tłumaczem Google wspaniałym, no to oni
786
:po prostu jak mnie spotykali to im z
787
:leciały ze śmiechu. Mówi: "Czy ty wiesz
788
:co do mnie napisałaś?" Ja mówię: "Nie,
789
:no napisałam coś". On mówi: "Nie,
790
:napisałaś, zupełnie coś innego".
791
:A pamiętasz ten moment, czy to było od
792
:razu, kiedy ty tak złapałaś właśnie flow
793
:z Francuzami tam, czy musiał jednak
794
:minąć jakiś taki jakiś taki czas?
795
:Na pewno musiał minąć czas. Tylko wiesz
796
:co, ja mam jakąś taką naiwność dziecka.
797
:M. I chyba to w sobie pielęgnuje, że ja
798
:pewnych rzeczy nie dostrzegam. Ja nie
799
:dostrzegam, że oni wywracają oczami, że
800
:pufają, że coś. Ja się tym w ogóle nie
801
:przejmowałam. Ja ich zagadywałam, ja
802
:piekłam pierniki na wigilię i roznosiłam
803
:sąsiadom. Ja działałam tak, jak działam
804
:w Polsce, znając kot kulturowy w Polsce.
805
:Więc te nasze dzieci chodziły do
806
:sąsiadów i zanosiły im pierniki. No i
807
:nagle ta pani, która tam pieliła w
808
:ogródku i która się do nikogo nie
809
:odzywała łącznie z sąsiadami, do mnie
810
:zagadywała. Więc to chyba wynika z
811
:takiej, moja mama tak ma, że moją mamę
812
:wszyscy kochają, wiesz, że ona jest taka
813
:otwarta, tu zagada, tu przytuli i ja to
814
:chyba mam po mojej mamie, więc ja się w
815
:ogóle nie przejmowałam tym, że oni
816
:uważają: "O Jezus, turyści przyjechali".
817
:No bo na początku tak myśleli, oni cię w
818
:ogóle na początku nie lubią, bo chociaż
819
:żyją z turystów, no to jednak jesteś
820
:trochę wiesz,
821
:obcy,
822
:obcy i w ogóle.
823
:Więc y myślę, że na początku nas
824
:traktowali
825
:jako turystów, potem zobaczyli, że
826
:jesteśmy trochę dłużej, potem się
827
:okazało, że te dzieci gadają po
828
:francusku, potem widzieli, że my się oni
829
:bardzo doceniają, mimo że czasami są tak
830
:okropni, że jak tam próbujesz dukać po
831
:francusku, to przechodzą na angielski z
832
:pewną wyższością. To tam
833
:tak, też o tym słyszałam. Właśnie to
834
:mnie zaskakujesz. Tym bardziej, że
835
:to nie jest takie,
836
:to nie jest łagodne to to czasami jest
837
:na tyle brutalne, że jak pojechaliśmy na
838
:wakacje do Hiszpanii, Paweł najpierw
839
:pojechał do Hiszpanii na serfa czy na
840
:coś, już nie pamiętam i on do mnie
841
:zadzwonił i mówi: "Jezus sadzia, wiesz
842
:co to jest przerażające, co do mnie
843
:dotarło? Ludzie się tu uśmiechają,
844
:a tam nie.
845
:Francuzi sami o sobie mówią i to mnie
846
:wiem, wiem co ci opowiem. Jest impreza
847
:szkolna, podchodzi do mnie mama,
848
:przyjaciela kosmy, czyli mojego
849
:młodszego syna i ona mówi: "Słuchaj,
850
:muszę ci coś opowiedzieć.
851
:Jak ja cię pierwszy raz zobaczyłam pod
852
:szkołą, to ja byłam w szoku. Padał
853
:deszcz, było zimno, ty byłaś po jakimś
854
:bieganiu, podjechał Paweł, wy się tak do
855
:siebie śmialiście, my wszyscy w
856
:samochodach po prostu. Jezus, zimno
857
:pada, beznadziejnie, po co wychodzić, a
858
:wy uchani stoicie w tym deszczu i
859
:czekacie na dzieci." Ja sobie wtedy
860
:pomyślałam, powiedziała mi Selia, ja
861
:chcę być jej koleżanką.
862
:I to był, wiesz co, to był jeden z
863
:najpiękniejszych komplementów, jakie
864
:dostałam w życiu. Naprawdę to był jeden
865
:z najpiękniejszych komplementów, bo my
866
:byliśmy dla nich totalnymi dziwadłami.
867
:Po pierwsze stoją w deszczu i się nie
868
:przyjmują, po drugie nie narzekają, po
869
:trzecie się śmieją, po czwarte razem się
870
:śmieją. To już w ogóle jakieś dziwne
871
:małżeństwo z pewnym stażem, prawda?
872
:A po piąte, to też się potem
873
:dowiedziałam, że ja dla nich byłam
874
:totalnym dziwadłem. Jeśli chodzi o
875
:strój,
876
:dlaczego?
877
:Bo ja miałam jakiś dres różowo, miałam
878
:dres, słuchaj, różowo, pomarańczowo,
879
:żółto jakiś tam i w ogóle oni się na to
880
:patrzyli w ogóle kto tu się pojawił, bo
881
:ja się w ogóle nie przejmuję. Ja się
882
:ubieram tak, jak się ubieram, wiesz?
883
:Lubię różne kolorowe rzeczy, jakieś
884
:fikuśne i i wiadomo, że no jak idę na
885
:bieganie, no to idę w rzeczach
886
:do biegania, ale w ja w ogóle w ogóle
887
:nie myślałam, że to może być dla nich
888
:jakieś inne, jakieś
889
:jakieś dziwne, jakieś interesujące,
890
:jakieś zaskakujące. W ogóle siebie tak
891
:nie postrzegałam. I to też wróciło do
892
:mnie na imprezie rok później też na
893
:imprezie szkolnej, kiedy jedna z
894
:dziewczyn, ona jest artystką w ogóle,
895
:ona jest i ona przedstawia mnie swojemu
896
:ojcu, który ma lat 70 ileś i mówi: "A to
897
:jest najbardziej oryginalna mama w
898
:naszej szkole". A ja mówię: "Ale" ona
899
:mówi: "Słuchaj, po prostu my uwielbiamy
900
:na ciebie patrzeć". I to było takie
901
:w ogóle mi to nie przeszło przez myśl,
902
:że to może być jakieś ciekawe czy inne.
903
:No bo wiesz, jesteś sobą, nie nie
904
:postrzegasz siebie w tych kategoriach.
905
:Czasami mi mówili, jak byłam
906
:przyjeżdżałam po dzieci, że przyszłam w
907
:piżamie i to mieliśmy taki żart z
908
:właścicielami jednej knajpy. On mówi:
909
:"O, przyszła ta w piżamie". Ale okej, to
910
:było też w porządku. Więc
911
:jakoś tak to się te historie się plotły
912
:i zadzierzgały krok po kroku.
913
:To było twoje takie trochę wenci.
914
:Przybyłem, zobaczyłem, zdobyłem.
915
:Tak, słuchaj. Tak, tak, tak, bo
916
:przyjechałam, zostałam tam przywieziona,
917
:potem zobaczyłam i się przyglądałam, a
918
:dzisiaj mogę powiedzieć, że
919
:jesteśmy elementem już tej lokalnej
920
:tkanki,
921
:że pani z poczty nam zostawia rzeczy pod
922
:drzwiami, tam przykrywa nartami, żeby
923
:nikt nie widział jak nas nie ma. Że w
924
:lokalesowych knajpach nas znają, że
925
:dzieciom kolesie obsługujący kolejki
926
:odpinają narty w ramach żartu, bo też
927
:ich znają. Mhm.
928
:że jesteśmy lokalesami. To jest fajne,
929
:że nas przyjęli i zaakceptowali. Mamy
930
:też tam międzynarodowych znajomych, y
931
:ale rzeczywiście większość to są ci
932
:lokalesi, lokalesi. Mnie też na tym
933
:bardzo zależało i dlatego tak bardzo się
934
:chciałam nauczyć francuskiego, bo dla
935
:mnie to jest szacunek do ich kultury,
936
:jacy by oni nie byli, że że ja
937
:przynajmniej się staram, że ja próbuję,
938
:że że ja coś z siebie daję, dużo tam
939
:dostaję, ale że też coś z siebie daję.
940
:Skoro tak pięknie opowiadasz o tym
941
:miejscu, to powiedz, za co najbardziej
942
:kochasz szamuni?
943
:Za naturę na 100%.
944
:Czyli jednak nie tych ludzi.
945
:Za naturę. Nie, nie jakbym miała. To
946
:jest pierwsza rzecz, która mi przychodzi
947
:do głowy.
948
:No ale wiesz, natura jest wszędzie i w
949
:Polsce też.
950
:Wiesz co, co jest takiego wyjątkowska
951
:jest przepiękna. Ja kocham Polskę. Ja
952
:uwielbiam Kaszuby, uwielbiam morze,
953
:zwłaszcza to zachodniopomorskie.
954
:Uwielbiam Polskę bez dwóch zdań.
955
:Natomiast wiesz co, w górach jest coś
956
:tak mimo, że ja jestem człowiekiem wody
957
:i oceanu, w ogóle nie gór, żeby była
958
:jasność, w ogóle nie gór i kocham
959
:ciepło, a nie zimno.
960
:Za tę surowość, która jest tak
961
:monumentalna,
962
:że jakoś cię ustawia wewnętrznie, wiesz,
963
:że że jest w tym jakaś harmonia, jest w
964
:tym jakiś taki ład, który nie potrzebuje
965
:niczego więcej. Jest w tym wszystko.
966
:Masz wrażenie, że tam jest wszystko
967
:okej? że
968
:te twoje problemy jakoś maleją w obliczu
969
:tego majestatu, jakkolwiek by to
970
:banalnie czy górnolotnie brzmiało.
971
:Aczkolwiek było coś takiego znowu
972
:lokalesi mi powiedzieli: "Słuchaj,
973
:przyjdzie taki moment, kiedy poczujesz
974
:się tu taka mała i zakleszczona i wtedy
975
:musisz wyjechać tam, gdzie będziesz
976
:widziała horyzont nad morze, gdzieś
977
:gdzie jest płasko takie gadanie. To tak
978
:jak się gada, że wiesz na 30 km na
979
:maratonie jest ściana i wtedy na pewno
980
:jest kryzys. W ogóle nigdy albo albo
981
:musisz mieć baby blu po urodzeniu
982
:dziecka. No więc ja to tak
983
:potraktowałam. Przyszedł ten moment.
984
:Słuchaj, oni mieli rację.
985
:Paweł mówi Sadzia, może gdzieś tam
986
:pojedziemy, już nie pamiętam w trochę
987
:mniejsze, bo on tam chciał w jakieś tam
988
:skałki wspinaczkowe i ja i mnie to samo
989
:zaskoczyło. Mówi: "Nie, Paweł, ja muszę
990
:jechać nad ocean. Ja muszę zobaczyć, ja
991
:muszę zobaczyć horyzont".
992
:Czyli czułaś się trochę
993
:klaustrofobicznie tam wokół tego?
994
:Tak. Zrozumiałam, że przyszedł ten
995
:moment, że oni mieli rację, że to nie
996
:jest ściema, że to nie jest legenda, że
997
:to nie jest jakaś historia powtarzana od
998
:pokoleń w górach, wśród górali z ust do
999
:ust. Naprawdę tak było. Ja poczułam jak
:
00:35:59,119 --> 00:36:04,359
one się nade mną zamykają, że ja muszę,
:
00:36:02,359 --> 00:36:06,400
że ja muszę tak zaczerpnąć powietrza,
:
00:36:04,359 --> 00:36:08,920
że, że te płuca muszło mi się
:
00:36:06,400 --> 00:36:10,560
rozszerzyć. Naprawdę to przyszło. To ja
:
00:36:08,920 --> 00:36:11,960
potem zatęskniłam za górami. To nie jest
:
00:36:10,560 --> 00:36:13,680
tak, że ja nie chciałam tam wracać.
:
00:36:11,960 --> 00:36:16,079
Musiałaś na dłużej właśnie wyjechać.
:
00:36:13,680 --> 00:36:18,880
Nie, tydzień, dwa. Nie, nie, nie, nie.
:
00:36:16,079 --> 00:36:21,359
Tak, kilka dni, ale to wystarczy. Mhm.
:
00:36:18,880 --> 00:36:22,960
Ale z drugiej strony ja codziennie rano
:
00:36:21,359 --> 00:36:25,119
patrząc przez okno dziękuję za ten
:
00:36:22,960 --> 00:36:27,200
widok. Naprawdę on mi się nie nudzi. On
:
00:36:25,119 --> 00:36:29,760
mi się nie nudzi. Ja to uwielbiam. On
:
00:36:27,200 --> 00:36:32,280
się zmienia. Te góle te góry raz się
:
00:36:29,760 --> 00:36:35,800
mienią czerwienią, raz pomarańczą, raz
:
00:36:32,280 --> 00:36:38,400
są różowe, jak rozmyty budyń malinowy.
:
00:36:35,800 --> 00:36:40,480
To jest przepiękne. Ta natura wchodzi
:
00:36:38,400 --> 00:36:42,839
każdym zakamarkiem. Nawet myszy, które
:
00:36:40,480 --> 00:36:45,079
się czasem pojawiają w domu mi zupełnie
:
00:36:42,839 --> 00:36:47,640
nie przeszkadzają. Nawet się nauczyłam
:
00:36:45,079 --> 00:36:49,119
jak są takie żywołapki, bo to też takich
:
00:36:47,640 --> 00:36:51,240
słów się muszę uczyć, rozumiesz? Idę do
:
00:36:49,119 --> 00:36:53,680
sklepu zoologicznego i nie wiem jak to
:
00:36:51,240 --> 00:36:56,599
się nazywa, ale im tłumaczę, że ja ja im
:
00:36:53,680 --> 00:36:59,760
wytłumaczyłam, słuchaj, że to są
:
00:36:56,599 --> 00:37:02,440
to się chyba nazywa adhapsuri, ale ja im
:
00:36:59,760 --> 00:37:04,359
wytłumaczyłam, że to jest taka pułapka,
:
00:37:02,440 --> 00:37:05,480
która ja w porządku powiedziałam tak,
:
00:37:04,359 --> 00:37:08,480
czy macie takie pułapki, które
:
00:37:05,480 --> 00:37:10,760
pozostawiają myszy żywe?
:
00:37:08,480 --> 00:37:13,839
I oni się tak zaczęli śmiać, mają, więc
:
00:37:10,760 --> 00:37:16,160
ja nie, ja bym w życiu nie była w stanie
:
00:37:13,839 --> 00:37:18,760
zamontować takiej prawdziwej pułapki na
:
00:37:16,160 --> 00:37:20,240
myszy, nie? Mnie by serce pękło, więc ja
:
00:37:18,760 --> 00:37:22,680
po prostu te myszy, a wiesz, że myszy
:
00:37:20,240 --> 00:37:25,960
wracają, więc ja potrafię zrobić im
:
00:37:22,680 --> 00:37:27,440
wycieczkę i wywieźć się samochodem.
:
00:37:25,960 --> 00:37:29,160
Jak jadę na przykład odwożę dzieci na
:
00:37:27,440 --> 00:37:30,560
lodowisko, zatrzymuję się w lesie, je
:
00:37:29,160 --> 00:37:30,920
wypuszczam w lesie, żeby one nie
:
00:37:30,560 --> 00:37:32,119
wróciły.
:
00:37:30,920 --> 00:37:33,960
Jesteś za dobra?
:
00:37:32,119 --> 00:37:35,880
Naprawdę wożę myszy jeżdżą ze mną w
:
00:37:33,960 --> 00:37:38,480
samochodzie na fotelu pasażera.
:
00:37:35,880 --> 00:37:40,119
Wypuszczam je. Opowiadałaś o tym, że
:
00:37:38,480 --> 00:37:41,599
ludzie wokół ciebie, ci Francuzi z tych
:
00:37:40,119 --> 00:37:43,319
starych rodów francuskich, są tak
:
00:37:41,599 --> 00:37:44,599
pozytywnie do ciebie nastawienia.
:
00:37:43,319 --> 00:37:47,040
Powiedz mi, czy to jest właśnie typowe
:
00:37:44,599 --> 00:37:49,480
dla innych również? Czy czujesz to tylko
:
00:37:47,040 --> 00:37:51,240
na sobie? Ze względu na to, że właśnie
:
00:37:49,480 --> 00:37:52,960
ty jesteś taka otwarta, ze względu na
:
00:37:51,240 --> 00:37:53,440
to, że ty masz to słońce na twarzy.
:
00:37:52,960 --> 00:37:55,200
Wiesz co,
:
00:37:53,440 --> 00:37:55,800
czy potrafią być okrutni? Właśnie i
:
00:37:55,200 --> 00:37:57,720
widisz to na co dzień?
:
00:37:55,800 --> 00:38:00,160
Potrafią, potrafią absolutnie potrafią
:
00:37:57,720 --> 00:38:03,119
być okrutni, lekceważący,
:
00:38:00,160 --> 00:38:06,599
wyiośli. Potrafią. Myślę, że oni czują,
:
00:38:03,119 --> 00:38:08,040
że ktoś się stara, że ich szanuje, że że
:
00:38:06,599 --> 00:38:09,880
nie tylko bierze, ale też coś daje.
:
00:38:08,040 --> 00:38:12,280
Myślę, że to jest bardzo ważne. Tam są
:
00:38:09,880 --> 00:38:14,560
ludzie, zazwyczaj są to Brytyjczycy,
:
00:38:12,280 --> 00:38:16,920
którzy potrafią tam mieszkać 30 lat i
:
00:38:14,560 --> 00:38:19,040
powiedzieć po francusku dzień dobry i
:
00:38:16,920 --> 00:38:21,079
tyle, bo oni im nawet nie przyszło do
:
00:38:19,040 --> 00:38:22,960
głowy, żeby nauczyć się tego języka. I
:
00:38:21,079 --> 00:38:25,599
myślę, że to ich wkurza, że przez tyle
:
00:38:22,960 --> 00:38:28,599
lat tam jesteś i nie jesteś w stanie nic
:
00:38:25,599 --> 00:38:31,400
załatwić w ich ojczystym języku. Jak oni
:
00:38:28,599 --> 00:38:33,880
widzą, że się starasz, to w końcu cię
:
00:38:31,400 --> 00:38:37,160
zaakceptują, bo bo widzą jakiś wysiłek z
:
00:38:33,880 --> 00:38:39,960
twojej strony, ale potrafią być okropni.
:
00:38:37,160 --> 00:38:41,920
Oj, potrafią, potrafią w knajpie w ogóle
:
00:38:39,960 --> 00:38:43,119
udawać, że cię tam nie ma, że że nie
:
00:38:41,920 --> 00:38:45,119
istniejesz, nie podchodzić do ciebie
:
00:38:43,119 --> 00:38:47,040
przez 20 minut czy pół godziny. Potrafią
:
00:38:45,119 --> 00:38:49,680
oj tak, tak, tak. W tym są też nieźli.
:
00:38:47,040 --> 00:38:52,480
Czy ty korzystasz z tych cudownych
:
00:38:49,680 --> 00:38:54,040
pionierskich nawet rozwiązań, które są
:
00:38:52,480 --> 00:38:55,800
specjalnie dedykowane turystom? No bo
:
00:38:54,040 --> 00:38:57,200
tam jest bardzo dużo atrakcji, więc moje
:
00:38:55,800 --> 00:38:59,160
pytanie brzmi, czy trochę szewc bez
:
00:38:57,200 --> 00:39:01,000
butów chodzi, bo jest tak szamoni to
:
00:38:59,160 --> 00:39:03,319
pioner transportu górskiego, prawda? I
:
00:39:01,000 --> 00:39:06,880
są te słynne cudowne kolejki, które od
:
00:39:03,319 --> 00:39:09,880
początku XX wieku działają. Tramwaj na M
:
00:39:06,880 --> 00:39:13,480
Blan, na zbocze masywu, kolejka
:
00:39:09,880 --> 00:39:14,839
Monteverse na Merdeglass. Merdeglas mój
:
00:39:13,480 --> 00:39:17,599
francuski niestety nie jest cudowny,
:
00:39:14,839 --> 00:39:18,079
więc mnie po prawej. No i Agil.
:
00:39:17,599 --> 00:39:18,760
Tak
:
00:39:18,079 --> 00:39:20,800
więc czy ty
:
00:39:18,760 --> 00:39:22,560
wszędzie byłam. Wszędzie byłaś, ale raz
:
00:39:20,800 --> 00:39:24,680
to jest tak, że idzie się raz, odhacza
:
00:39:22,560 --> 00:39:25,960
się i i Dziękujemy. Czy
:
00:39:24,680 --> 00:39:27,680
nie wracasz, bo przyjeżdżają
:
00:39:25,960 --> 00:39:29,480
przyjaciele, znajomi i każdy chce tam
:
00:39:27,680 --> 00:39:31,000
pójść, więc
:
00:39:29,480 --> 00:39:32,760
Czyli masz trochę dosyć?
:
00:39:31,000 --> 00:39:35,160
Nie, nie mam. Wiesz co, to są tak
:
00:39:32,760 --> 00:39:37,079
cudowne miejsca, że nie mam dosyć, ale
:
00:39:35,160 --> 00:39:39,560
często znajomych czy przyjaciół wysyłam
:
00:39:37,079 --> 00:39:41,640
tam samodzielnie, no bo już byłam, mimo
:
00:39:39,560 --> 00:39:43,160
że ja mam taki roczny karnet na
:
00:39:41,640 --> 00:39:44,760
wszystkie kolejki i latem też mogę
:
00:39:43,160 --> 00:39:47,200
wjeżdżać i już za to nie płacę, bo płacę
:
00:39:44,760 --> 00:39:49,480
raz rocznie z dużą zniżką,
:
00:39:47,200 --> 00:39:52,200
więc mogę z tego korzystać.
:
00:39:49,480 --> 00:39:54,480
Jest taki klasyk
:
00:39:52,200 --> 00:39:56,680
narciarstwa alpejskiego. To jest właśnie
:
00:39:54,480 --> 00:39:59,960
wjeżdżasz sobie tam wysoko i zjeżdżasz
:
00:39:56,680 --> 00:40:01,960
wale bląż poza trasami i to jest
:
00:39:59,960 --> 00:40:04,200
przepiękne. Najpierw trzeba przejść taką
:
00:40:01,960 --> 00:40:06,480
takim cieniutkim
:
00:40:04,200 --> 00:40:08,480
paseczkiem i to jest najgorsze. A potem
:
00:40:06,480 --> 00:40:09,960
już się zjeżdża w dół i tak dalej i
:
00:40:08,480 --> 00:40:11,240
nasze dzieci to uwielbiały. Znaczy mały
:
00:40:09,960 --> 00:40:12,760
jeszcze na tym nie był. Tytus już był
:
00:40:11,240 --> 00:40:14,160
wielokrotnie
:
00:40:12,760 --> 00:40:15,880
i tam ja bym tylko zjechała z
:
00:40:14,160 --> 00:40:18,520
przewodnikiem, bo sama bym się po prostu
:
00:40:15,880 --> 00:40:20,520
bała, więc korzystam z tego. Tak, bardzo
:
00:40:18,520 --> 00:40:22,520
korzystam z nart, bardzo dużo biegam w
:
00:40:20,520 --> 00:40:25,200
górach, ale też po prostu chodzę na
:
00:40:22,520 --> 00:40:28,040
jogę. Mam przyjaciółkę, ona jest
:
00:40:25,200 --> 00:40:30,960
Rosjanką, ale mieszka Francji od ponad
:
00:40:28,040 --> 00:40:33,160
30 lat i prowadzi jogę kundalini w
:
00:40:30,960 --> 00:40:35,880
sposób genialny i chodzę do niej na jogę
:
00:40:33,160 --> 00:40:39,640
kundalini. Moja druga przyjaciółka jest
:
00:40:35,880 --> 00:40:41,839
lekarką, która ma wielką pasję w postaci
:
00:40:39,640 --> 00:40:43,800
tradycyjnej akupunktury chińskiej i do
:
00:40:41,839 --> 00:40:46,240
niej chodzę na tą akupunkturę. W ogóle
:
00:40:43,800 --> 00:40:48,400
Szamo nie jest genialne, jeśli chodzi o
:
00:40:46,240 --> 00:40:50,599
różne historie wokół szeroko pojętego
:
00:40:48,400 --> 00:40:53,359
dobrostanu. Słuchaj, jak nasz synek
:
00:40:50,599 --> 00:40:55,640
złamał nogę na nartach i potem już
:
00:40:53,359 --> 00:40:57,200
zdjęli mu gips, to on tę nóżkę, która
:
00:40:55,640 --> 00:41:00,119
nie była uszkodzona, stawiał normalnie,
:
00:40:57,200 --> 00:41:01,240
a tą drugą bokiem jak kaczka. Ja się tym
:
00:41:00,119 --> 00:41:03,520
nie przejmowałam, bo myślałam, że tam
:
00:41:01,240 --> 00:41:07,160
przejdzie i zatrzymuje mnie jedna mama i
:
00:41:03,520 --> 00:41:10,839
mówi: "Beata, on za długo tak chodzi,
:
00:41:07,160 --> 00:41:12,440
wyślij go na fizjoterapię". Dobra,
:
00:41:10,839 --> 00:41:13,599
poszłam na fizjoterapię. Druga mama mnie
:
00:41:12,440 --> 00:41:15,319
zatrzymuje, bo ona była, słuchaj,
:
00:41:13,599 --> 00:41:17,119
fizjoterapeutką i ona to zobaczyła. Ona
:
00:41:15,319 --> 00:41:18,480
mogła w ogóle mi tego nie mówić. Druga
:
00:41:17,119 --> 00:41:20,319
go zobaczyła na łyżwach, bo on też tak
:
00:41:18,480 --> 00:41:21,920
jeździł na łyżwach jak na hulajnodze.
:
00:41:20,319 --> 00:41:24,599
I mówi: "Słuchaj, zapytaj go, czy on da
:
00:41:21,920 --> 00:41:26,040
sobie wbić igły w rączki i w stopy. Ja
:
00:41:24,599 --> 00:41:27,680
to zrobię na moim synu, który jest jego
:
00:41:26,040 --> 00:41:29,520
przyjacielem. To ta lekarka. Tak się
:
00:41:27,680 --> 00:41:31,560
zaprzyjaźniłyśmy. Zapytaj go, czy on
:
00:41:29,520 --> 00:41:33,079
sobie pozwoli. Ja pokażę na Machtę, a
:
00:41:31,560 --> 00:41:35,319
może mu będzie łatwiej. Ja mówię:
:
00:41:33,079 --> 00:41:37,319
"Kosma, jest taka sytuacja. Karo jest
:
00:41:35,319 --> 00:41:38,920
lekarzem, ona pokaże na Machta, on
:
00:41:37,319 --> 00:41:40,680
będzie miał takie igiełki, ona wbije ci
:
00:41:38,920 --> 00:41:42,520
te igiełki, czy to jest okej". Tak,
:
00:41:40,680 --> 00:41:43,920
chciał zrezygnować przed samą wizytą,
:
00:41:42,520 --> 00:41:45,560
ale poszedł.
:
00:41:43,920 --> 00:41:47,160
E, i to było fascynujące, bo ona to
:
00:41:45,560 --> 00:41:50,800
zrobiła na swoim synku. Potem takie
:
00:41:47,160 --> 00:41:52,599
zioła zwinięte w pęczek podpalała i ten
:
00:41:50,800 --> 00:41:55,200
gorący pęczek przystawiała mu bardzo
:
00:41:52,599 --> 00:41:57,599
blisko w różne miejsca ciała. I on miał
:
00:41:55,200 --> 00:41:59,240
powiedzieć, kiedy go zaczyna piec.
:
00:41:57,599 --> 00:42:02,119
I to była druga historia. I uwaga,
:
00:41:59,240 --> 00:42:04,280
trzecia mama mówi: "Słuchaj, ja się
:
00:42:02,119 --> 00:42:06,560
zajmuję hipnoterapią. Ja w ogóle nie
:
00:42:04,280 --> 00:42:08,240
wiedziałam, że coś takiego, przepraszam,
:
00:42:06,560 --> 00:42:09,240
hipnoosteopatią. Ja w ogóle nie
:
00:42:08,240 --> 00:42:10,240
wiedziałam, że coś takiego jest nie
:
00:42:09,240 --> 00:42:11,160
mówi: "Słuchaj, a co to jest?
:
00:42:10,240 --> 00:42:13,440
Na czym to polega?"
:
00:42:11,160 --> 00:42:16,520
Słuchaj, ona jest osteopatką, która
:
00:42:13,440 --> 00:42:19,240
stosuje hipnozę i ona mówi: "Ten seans
:
00:42:16,520 --> 00:42:21,319
trwa dwie godziny, przyprowadź do mnie
:
00:42:19,240 --> 00:42:23,760
kosmę, bo ona też zauważyła, że on
:
00:42:21,319 --> 00:42:26,079
inaczej stawia tę nóżkę". I on poszedł.
:
00:42:23,760 --> 00:42:28,400
To trwało dwie godziny. Podczas tych
:
00:42:26,079 --> 00:42:32,119
dwóch godzin on przeszedł cały wachlarz
:
00:42:28,400 --> 00:42:35,119
emocji. On się śmiał, on płakał, on
:
00:42:32,119 --> 00:42:36,880
zaczął biegać normalnie, on krzyczał, on
:
00:42:35,119 --> 00:42:39,559
był na nią wściekły, on ją przytulał,
:
00:42:36,880 --> 00:42:41,960
tam było wszystko. Takie blokady,
:
00:42:39,559 --> 00:42:44,119
słuchaj, potrafią dzieci małe nawet, co
:
00:42:41,960 --> 00:42:46,280
dopiero my mieć w ciele, że ja do niej
:
00:42:44,119 --> 00:42:48,960
wysłałam tylu moich znajomych, którzy
:
00:42:46,280 --> 00:42:50,760
przyjechali. Niesamowite było, bo mam
:
00:42:48,960 --> 00:42:52,680
taką przyjaciółkę,
:
00:42:50,760 --> 00:42:54,280
która jest bardzo racjonalna w wielkiej
:
00:42:52,680 --> 00:42:56,720
firmie farmaceutycznej, zarządza
:
00:42:54,280 --> 00:42:58,160
tysiącami ludzi. Ją cały czas bolał
:
00:42:56,720 --> 00:42:59,480
bark. Ja jej opowiada, opowiedziałam o
:
00:42:58,160 --> 00:43:01,720
tym kosmie, który pobiegł normalnie
:
00:42:59,480 --> 00:43:03,839
prosto stawiając nóżkę po tym seansie,
:
00:43:01,720 --> 00:43:06,680
tak? I ja mówię: "Słuchaj,
:
00:43:03,839 --> 00:43:09,760
wiesz co? Pójdź, no co ci szkodzi?" I ją
:
00:43:06,680 --> 00:43:11,599
bolał bark. w ogóle żadne prześwietlenia
:
00:43:09,760 --> 00:43:13,240
nic nie wykazywały
:
00:43:11,599 --> 00:43:16,040
i
:
00:43:13,240 --> 00:43:17,240
ta francuska ją położyła, dotknęła ją za
:
00:43:16,040 --> 00:43:19,680
uszami i powiedziała: "Jakie masz
:
00:43:17,240 --> 00:43:21,680
relacje z mamą?"
:
00:43:19,680 --> 00:43:23,160
No i to są takie historie, rozumiesz?
:
00:43:21,680 --> 00:43:24,559
Okazało się, że chodzi o zupełnie,
:
00:43:23,160 --> 00:43:26,480
przepraszam, dotknam do mikrofonu, o
:
00:43:24,559 --> 00:43:28,720
zupełnie coś innego. Więc tam jest
:
00:43:26,480 --> 00:43:31,400
mnóstwo. Bardzo jest rozwinięta
:
00:43:28,720 --> 00:43:33,760
ajurweda, bardzo właśnie akupunktura,
:
00:43:31,400 --> 00:43:35,680
bardzo rejki, czyli tym wahadełkiem nad
:
00:43:33,760 --> 00:43:37,280
tobą machają, wiesz, na na
:
00:43:35,680 --> 00:43:39,640
energetyzowanym. Te wszystkie
:
00:43:37,280 --> 00:43:42,359
hipnoterapie, nie hipnoterapie, tylko
:
00:43:39,640 --> 00:43:43,960
hipnoosteopatie. No mnóstwo tego jest.
:
00:43:42,359 --> 00:43:47,079
To jest dla nich oczywiste. Oni wiesz,
:
00:43:43,960 --> 00:43:49,200
to jest sportowe górskie miejsce. Oni
:
00:43:47,079 --> 00:43:51,520
bardzo dużo pracują z ciałem i bardzo o
:
00:43:49,200 --> 00:43:53,200
te ciała dbają w mądry sposób. Czyli to
:
00:43:51,520 --> 00:43:55,280
właściwie też jest blisko ciebie i
:
00:43:53,200 --> 00:43:57,119
twojej działalności, bo ty też swoją
:
00:43:55,280 --> 00:43:58,839
działalność zawodową opierasz na takiej
:
00:43:57,119 --> 00:44:01,280
uważności.
:
00:43:58,839 --> 00:44:04,520
I pewnie dlatego też tam się
:
00:44:01,280 --> 00:44:06,280
odnalazłam i i dobrze się czuję, bo jest
:
00:44:04,520 --> 00:44:07,800
dużo takich rzeczy, które ja rozumiem,
:
00:44:06,280 --> 00:44:10,920
które kocham, z którymi jest mi po
:
00:44:07,800 --> 00:44:14,280
drodze. Ta joga, joga kundalini właśnie
:
00:44:10,920 --> 00:44:17,319
akupunktura, ajurweda, uwielbiam to i
:
00:44:14,280 --> 00:44:20,359
oni bardzo są blisko natury, bardzo
:
00:44:17,319 --> 00:44:22,920
blisko swojego ciała i bardzo blisko
:
00:44:20,359 --> 00:44:24,200
dobrostanu. I i to jest to jest coś, co
:
00:44:22,920 --> 00:44:27,119
mi się bardzo podoba.
:
00:44:24,200 --> 00:44:29,800
Dobrze. A odważyłaś się?
:
00:44:27,119 --> 00:44:31,000
Odważyłam się. W ogóle
:
00:44:29,800 --> 00:44:31,599
pytam o konkretną rzecz.
:
00:44:31,000 --> 00:44:34,720
A dawaj.
:
00:44:31,599 --> 00:44:36,440
Step into the void. Weszłaś do tej
:
00:44:34,720 --> 00:44:37,640
kabiny, która jest zawieszona na
:
00:44:36,440 --> 00:44:39,040
szczycie midi?
:
00:44:37,640 --> 00:44:42,079
Weszłaś
:
00:44:39,040 --> 00:44:42,839
::
00:44:42,079 --> 00:44:43,640
Tak. Weszłaś.
:
00:44:42,839 --> 00:44:46,040
Ja nie weszłam.
:
00:44:43,640 --> 00:44:47,079
Weszłam. Weszłam. Tak. No słuchaj, no to
:
00:44:46,040 --> 00:44:49,000
jest
:
00:44:47,079 --> 00:44:51,440
wiesz co ja jak byłam dzieckiem nigdy
:
00:44:49,000 --> 00:44:54,680
nie miałam lęku wysokości i przestrzeni.
:
00:44:51,440 --> 00:44:57,319
A teraz mam tak, że jak
:
00:44:54,680 --> 00:44:59,280
widzę pod sobą wydaje się, że to jest
:
00:44:57,319 --> 00:45:01,960
nieskończoność. Wiesz, bo to jest coś
:
00:44:59,280 --> 00:45:02,319
takiego, że no no widzisz świat pod
:
00:45:01,960 --> 00:45:02,839
sobą,
:
00:45:02,319 --> 00:45:05,440
tak
:
00:45:02,839 --> 00:45:07,680
to to nie jest takie bezlękowe, ale to
:
00:45:05,440 --> 00:45:08,880
jest wspaniałe, ale trochę mi drży
:
00:45:07,680 --> 00:45:10,240
nóżka, jak tam włażę.
:
00:45:08,880 --> 00:45:11,079
Czyli nie byłaś tam tylko raz?
:
00:45:10,240 --> 00:45:12,240
Nie byłam tylko raz.
:
00:45:11,079 --> 00:45:13,640
To są te wszystkie wycieczki, które
:
00:45:12,240 --> 00:45:14,960
organizujesz z rodziną i wszyscy tam
:
00:45:13,640 --> 00:45:17,200
wchodzą. No słuchaj, ale na przykład jak
:
00:45:14,960 --> 00:45:19,119
był wielki turniej hokejowy, taki
:
00:45:17,200 --> 00:45:21,480
międzynarodowy i nasze dzieci grały, to
:
00:45:19,119 --> 00:45:23,400
był wtedy chyba młodszy syn, to te inne
:
00:45:21,480 --> 00:45:24,960
ekipy z różnych części Francji oraz
:
00:45:23,400 --> 00:45:26,920
świata też tam zabrali, więc wtedy ja
:
00:45:24,960 --> 00:45:30,160
też pojechałam, więc miałam dużo takich
:
00:45:26,920 --> 00:45:33,160
y takich sytuacji, kiedy mogłam. Drży mi
:
00:45:30,160 --> 00:45:33,880
trochę nóżka i serducha, ale ale włażę.
:
00:45:33,160 --> 00:45:35,520
No
:
00:45:33,880 --> 00:45:37,319
ja wymieniłam takie miejsca typowe,
:
00:45:35,520 --> 00:45:39,000
turystyczne. A czy są takie wasze
:
00:45:37,319 --> 00:45:41,319
miejsca, wasze ukochane, ulubione, o
:
00:45:39,000 --> 00:45:43,200
których turyści nie wiedzą w Szamoni?
:
00:45:41,319 --> 00:45:46,119
I pewnie ich nie wymienisz, jeżeli są.
:
00:45:43,200 --> 00:45:48,440
Słuchaj, są oczywiście, że są i to są
:
00:45:46,119 --> 00:45:50,160
takie często to są takie drobiazgi.
:
00:45:48,440 --> 00:45:51,880
Pewnie turyści tam też trafiają, ale one
:
00:45:50,160 --> 00:45:53,559
nie są oczywiste, bo na przykład jak
:
00:45:51,880 --> 00:45:55,880
jest taka kolejka Go Home Monte i jak
:
00:45:53,559 --> 00:45:58,200
tam zjeżdżasz poza trasą, ale możesz też
:
00:45:55,880 --> 00:46:00,960
dojechać od dołu przez las, dojść. No
:
00:45:58,200 --> 00:46:04,079
zimą to tylko, zimą to tylko można
:
00:46:00,960 --> 00:46:07,400
zjechać na nartach, ale latem można tam
:
00:46:04,079 --> 00:46:10,680
dojechać samochodem przez las. I to to
:
00:46:07,400 --> 00:46:15,319
się nazywa Lacemery. I to jest taka
:
00:46:10,680 --> 00:46:18,280
totalnie lokalesowa knajpa rodzinna od
:
00:46:15,319 --> 00:46:20,760
ponad 100 lat i tam są typowo
:
00:46:18,280 --> 00:46:23,960
szamoniarckie potrawy bazujące na mięsie
:
00:46:20,760 --> 00:46:26,160
i na serze. Dla mnie stworzyli tam
:
00:46:23,960 --> 00:46:28,800
sałatę, która się nazywa sałata beaty.
:
00:46:26,160 --> 00:46:30,720
Jak ja przychodzę to wszyscy wiedzą.
:
00:46:28,800 --> 00:46:32,960
Ja mówię jak już zamawiam to a ty sołaty
:
00:46:30,720 --> 00:46:34,400
beaty. Jej nie ma w menu, ale oni zawsze
:
00:46:32,960 --> 00:46:36,680
dla mnie zrobią, bo wiedzą, że nie jem
:
00:46:34,400 --> 00:46:38,200
mięsa. Więc ja mam zawsze swoje danie i
:
00:46:36,680 --> 00:46:39,839
to już jest kolejne pokolenie, które
:
00:46:38,200 --> 00:46:42,240
przejęło tą knajpę i oni robią dla mnie
:
00:46:39,839 --> 00:46:44,680
tę sałatę i to jest urocze i chodzimy
:
00:46:42,240 --> 00:46:46,359
tam zawsze na urodziny naszych dzieci i
:
00:46:44,680 --> 00:46:48,280
oni im zawsze robią niespodziankę i
:
00:46:46,359 --> 00:46:50,800
wjeżdża jakiś tort albo kawałek ciasta
:
00:46:48,280 --> 00:46:53,400
ze świeczką i to jest tak cudownie
:
00:46:50,800 --> 00:46:55,040
zaprzyjaźnione i fantastyczne i oswojone
:
00:46:53,400 --> 00:46:58,400
i uwielbiam to miejsce. Jak chcecie
:
00:46:55,040 --> 00:47:00,559
zjeść takie tradycyjne, naprawdę dobre
:
00:46:58,400 --> 00:47:04,040
górskie szamoniarckie jedzenie, to La
:
00:47:00,559 --> 00:47:06,480
Cremery, która jest pod Gronte pod taką
:
00:47:04,040 --> 00:47:08,599
kolejką. Świetne miejsce, żeby pójść i
:
00:47:06,480 --> 00:47:10,040
odwiedzić. Teraz, ponieważ to przejęło
:
00:47:08,599 --> 00:47:11,720
kolejne pokolenie i oni są bardzo
:
00:47:10,040 --> 00:47:14,240
rodzinni, knajpa nie jest otwarta
:
00:47:11,720 --> 00:47:17,160
wieczorami, tylko jest otwarta na lunch
:
00:47:14,240 --> 00:47:18,839
i po lunchu i koniec. Ty mi opowiadasz o
:
00:47:17,160 --> 00:47:20,400
tym, że zdobyłaś serce Francuzów, ale ja
:
00:47:18,839 --> 00:47:22,040
mam wrażenie, że poszłaś jeszcze kawałek
:
00:47:20,400 --> 00:47:23,800
dalej, krok dalej, że ty ich
:
00:47:22,040 --> 00:47:27,079
inspirujesz, jeżeli ty masz własne
:
00:47:23,800 --> 00:47:28,200
danie. że oni podziwiają twój strój,
:
00:47:27,079 --> 00:47:29,559
inspirują się tym, że jesteś
:
00:47:28,200 --> 00:47:31,280
uśmiechnięta, to ty naprawdę tam
:
00:47:29,559 --> 00:47:32,880
przecierasz szlaki.
:
00:47:31,280 --> 00:47:34,920
Nie myślę, że wiesz co, ja myślę, że
:
00:47:32,880 --> 00:47:38,079
jestem inna. Myślę, że oni lubią moją
:
00:47:34,920 --> 00:47:39,599
otwartość, spontaniczność, naturalność.
:
00:47:38,079 --> 00:47:41,400
Myślę, że lubią to, że ja nikogo nie
:
00:47:39,599 --> 00:47:43,240
udaję, że ja jestem sobą. Ja bym nie
:
00:47:41,400 --> 00:47:45,000
potrafiła się tak dopasować i nagle
:
00:47:43,240 --> 00:47:48,040
udawać, że jestem, nie wiem, trochę
:
00:47:45,000 --> 00:47:50,640
francuska, czy trochę jakaś tam, czy ja
:
00:47:48,040 --> 00:47:52,520
ja po prostu jestem sobą, nie? Nasze
:
00:47:50,640 --> 00:47:54,240
dzieci też są bardzo naturalne i takie
:
00:47:52,520 --> 00:47:56,400
otwarte.
:
00:47:54,240 --> 00:47:59,119
Dzisiaj już nasza przyjaciółka Vero, ona
:
00:47:56,400 --> 00:48:00,599
miała inną knajpę pod innym wyciągiem i
:
00:47:59,119 --> 00:48:03,119
dla naszych dzieci ta knajpa jest jak
:
00:48:00,599 --> 00:48:05,839
dom, że one tam przychodziły i przed
:
00:48:03,119 --> 00:48:07,319
nartami zamawiały czekoladę na gorąco.
:
00:48:05,839 --> 00:48:09,440
Mówił: "Mama zapłaci potem jak nas
:
00:48:07,319 --> 00:48:12,240
odbierze". I my żeśmy tam szli na lunch
:
00:48:09,440 --> 00:48:13,640
i mieliśmy stolik zawsze zarezerwowany.
:
00:48:12,240 --> 00:48:15,200
Albo ja mówiłam: "Wero, weź powiedz
:
00:48:13,640 --> 00:48:17,280
Tytusowi, żeby wrócił na nartach".
:
00:48:15,200 --> 00:48:18,559
Pisałam do niej SMS i ona: "Tytus tam
:
00:48:17,280 --> 00:48:20,000
zaglądał". Mówi: "Tytus, mama
:
00:48:18,559 --> 00:48:22,480
powiedziała, żebyś zjechał na nartach do
:
00:48:20,000 --> 00:48:26,280
domu". Więc to są takie cudowne oswojone
:
00:48:22,480 --> 00:48:27,920
klimaty. Idziemy kupić jajka na farmę
:
00:48:26,280 --> 00:48:30,640
albo
:
00:48:27,920 --> 00:48:34,319
albo mleko, albo sery właśnie to gdzie
:
00:48:30,640 --> 00:48:36,079
te krowy się wypasają w lesie. I mówię:
:
00:48:34,319 --> 00:48:37,319
"O Jezus, słuchaj, nie bo, bo tam
:
00:48:36,079 --> 00:48:38,520
jeszcze moi dzieci, mamo, jeszcze weźmy
:
00:48:37,319 --> 00:48:39,880
ten ser, jeszcze weźmy ten ser i
:
00:48:38,520 --> 00:48:40,920
zabrakło mi tam, nie wiem, kilku euro."
:
00:48:39,880 --> 00:48:42,400
Ona mówi: "Daj spokój, przecież
:
00:48:40,920 --> 00:48:44,040
przyjdziesz za tydzień".
:
00:48:42,400 --> 00:48:45,599
Albo dzieci tam biegają i jest
:
00:48:44,040 --> 00:48:47,680
zamknięta, bo mi się pomylił dzień, bo
:
00:48:45,599 --> 00:48:49,599
to tylko trzy dni w tygodniu można. yyy
:
00:48:47,680 --> 00:48:52,000
i one tam stukają do właścicieli, oni
:
00:48:49,599 --> 00:48:53,880
schodzą na dół i wydają im krowę i dadzą
:
00:48:52,000 --> 00:48:57,240
im mleko, mleko do butelek prosto od
:
00:48:53,880 --> 00:48:58,960
krowy. To to są takie rzeczy, które cię,
:
00:48:57,240 --> 00:49:00,640
no nie wiem, mnie to wzrusza. Ja lubię
:
00:48:58,960 --> 00:49:02,280
bardzo lokalne klimaty. Ja lubię też
:
00:49:00,640 --> 00:49:03,880
oswajanie tych lokalnych klimatów. Ja
:
00:49:02,280 --> 00:49:08,040
lubię się nie przejmować tymi donąsami.
:
00:49:03,880 --> 00:49:12,280
Wiesz, Francuzi mają całą plejadę
:
00:49:08,040 --> 00:49:14,839
fuknięć, prychnięć, wywracania oczami,
:
00:49:12,280 --> 00:49:16,920
która ma obrazować ich niezadowolenie,
:
00:49:14,839 --> 00:49:20,599
lekceważenie.
:
00:49:16,920 --> 00:49:23,480
pogardę i Jezus Maria słuchaj to co się
:
00:49:20,599 --> 00:49:25,160
dzieje na ich twarzach to jest ciągle
:
00:49:23,480 --> 00:49:27,880
i moje dzieci zaczęły pufać ja mówię
:
00:49:25,160 --> 00:49:29,200
przestań pufać ja mówię daj że spokój
:
00:49:27,880 --> 00:49:31,240
przestań pufać i one tak zaczęły
:
00:49:29,200 --> 00:49:33,960
wywracać oczami jak Francuz to jest
:
00:49:31,240 --> 00:49:36,119
strasznie śmieszne ale naprawdę oni mają
:
00:49:33,960 --> 00:49:38,040
No to to jest encyklopedia pufania
:
00:49:36,119 --> 00:49:39,839
prychania i wywracania gałami.
:
00:49:38,040 --> 00:49:41,400
Dobrze, że ty masz na to jakiś sposób
:
00:49:39,839 --> 00:49:43,440
swoim własnym słońcem na twarzy się
:
00:49:41,400 --> 00:49:44,640
śmieszy. Wiesz co, ja się nie przejmuję.
:
00:49:43,440 --> 00:49:46,400
Nie no, nie jest tak. Czasami cię ktoś
:
00:49:44,640 --> 00:49:48,680
wkurzy, kiedy jest naprawdę aroganckie i
:
00:49:46,400 --> 00:49:50,520
nieprzyjemne. Ale miałam jedną taką
:
00:49:48,680 --> 00:49:52,520
sytuację, słuchaj, że
:
00:49:50,520 --> 00:49:54,280
chyba wypuszczałam przed pas, nie, czy
:
00:49:52,520 --> 00:49:57,559
przepuszczałam kogoś przed przed przez
:
00:49:54,280 --> 00:49:59,359
pasy, czy wysiadał wysiadało moje
:
00:49:57,559 --> 00:50:01,400
dziecko, które jechało na trening i
:
00:49:59,359 --> 00:50:03,760
trenerzy go odbierali i jakiś Francuz za
:
00:50:01,400 --> 00:50:05,920
mną zaczął na mnie trąbić. Słuchaj,
:
00:50:03,760 --> 00:50:07,640
trener chłopaków tak wystartował, on by
:
00:50:05,920 --> 00:50:09,359
go po prostu wyciągnął z tego samochodu
:
00:50:07,640 --> 00:50:11,920
jak on to zobaczył i tamten odjechał,
:
00:50:09,359 --> 00:50:13,400
rozumiesz? Podleciał. Ja se myślę,
:
00:50:11,920 --> 00:50:15,040
Jezus, jakie to jest cudowne, że ktoś
:
00:50:13,400 --> 00:50:17,480
staje w twojej obronie. Francuz też,
:
00:50:15,040 --> 00:50:19,359
wiesz, to on wyleciał po prostu jestem
:
00:50:17,480 --> 00:50:21,480
do niego. No i sytuacja się uspokoiła.
:
00:50:19,359 --> 00:50:23,640
Każdy grzecznie odjechał. Więc to też
:
00:50:21,480 --> 00:50:26,400
był taki przekroczenie jakiegoś
:
00:50:23,640 --> 00:50:28,280
kolejnego punktu. Pomyślałam sobie, no
:
00:50:26,400 --> 00:50:29,440
jak cię Francuz broni, to jest dobrze
:
00:50:28,280 --> 00:50:30,640
przed innymi Francuzami,
:
00:50:29,440 --> 00:50:33,880
przed innym Francuzem, który na ciebie
:
00:50:30,640 --> 00:50:36,280
trąbi i uważa, że jesteś po prostu
:
00:50:33,880 --> 00:50:38,880
niewychowanym turystą albo jakimś w
:
00:50:36,280 --> 00:50:41,160
ogóle żółtodziobem, który tutaj śmie się
:
00:50:38,880 --> 00:50:42,880
zatrzymać, a on się spieszy. Ja pierwszy
:
00:50:41,160 --> 00:50:45,160
raz w Szamonie byłam w ubiegłym roku.
:
00:50:42,880 --> 00:50:46,359
Późno, ale zawsze dobrze. Lepiej późno
:
00:50:45,160 --> 00:50:47,680
niż wcale.
:
00:50:46,359 --> 00:50:49,359
I mnie naprawdę oczarowała ta
:
00:50:47,680 --> 00:50:51,160
miejscowość. Byłam tam co prawda tylko
:
00:50:49,359 --> 00:50:53,160
trzy dni. To było w okresie świątecznym,
:
00:50:51,160 --> 00:50:56,079
czyli w takim piku turystycznym, ale
:
00:50:53,160 --> 00:50:57,599
mimo wszystko ten okres też jest piękny,
:
00:50:56,079 --> 00:50:59,839
bo ci ludzie, którzy tam przyjeżdżają,
:
00:50:57,599 --> 00:51:02,000
to też jest taka specyficzna
:
00:50:59,839 --> 00:51:04,160
społeczność. To jest taka mieszanka, ale
:
00:51:02,000 --> 00:51:05,680
bardzo fajna, bardzo ciekawa do do
:
00:51:04,160 --> 00:51:07,680
oglądania. Natomiast to, co zrobiło na
:
00:51:05,680 --> 00:51:10,760
mnie największe wrażenie, to największy
:
00:51:07,680 --> 00:51:13,319
lodowiec we Francji. Merde Glass. Tak.
:
00:51:10,760 --> 00:51:14,880
Czy ty wielokrotnie też tam byłaś? To
:
00:51:13,319 --> 00:51:16,720
jest dla mnie też taka tajemnicza rzecz,
:
00:51:14,880 --> 00:51:17,920
bo on się cofa, prawda?
:
00:51:16,720 --> 00:51:20,480
To jest strasznie przykre
:
00:51:17,920 --> 00:51:24,119
i to jest przykre i też tam się odbywają
:
00:51:20,480 --> 00:51:26,240
cały czas badania yyy przyrodnicze,
:
00:51:24,119 --> 00:51:28,000
glacjolodzy i cał cały czas to jest
:
00:51:26,240 --> 00:51:30,240
badane, bo to jest taka
:
00:51:28,000 --> 00:51:32,640
y coś takiego tajemniczego, coś też
:
00:51:30,240 --> 00:51:35,160
niepokojącego, bo to się cofa,
:
00:51:32,640 --> 00:51:37,359
ale też podobno są odnajdywane kolejne
:
00:51:35,160 --> 00:51:40,680
jakieś elementy, na przykład equipmentu
:
00:51:37,359 --> 00:51:43,200
z ekspedycji, plecaki, jakieś buty,
:
00:51:40,680 --> 00:51:44,760
jakiś zaginionych podróżników.
:
00:51:43,200 --> 00:51:47,720
To jest takie bardzo niepokojące
:
00:51:44,760 --> 00:51:51,040
dla mnie w ogóle. M ten lodowiec jest
:
00:51:47,720 --> 00:51:53,000
jak cmentarz. M on jest przepiękny,
:
00:51:51,040 --> 00:51:56,200
majestatyczny. Tylko ja pamiętam, że jak
:
00:51:53,000 --> 00:51:58,599
ja wchodziłam na Monblon i jak pierwszy
:
00:51:56,200 --> 00:52:02,280
raz robiłam Tak to to było to, jak
:
00:51:58,599 --> 00:52:04,200
wchodziłam na Monlon, to rozumiesz, on
:
00:52:02,280 --> 00:52:06,040
się cofa za naszego życia i to jest
:
00:52:04,200 --> 00:52:08,640
zauważalne za naszego życia. coś co się
:
00:52:06,040 --> 00:52:14,280
działo przez setki lat kiedyś teraz jest
:
00:52:08,640 --> 00:52:16,799
zauważalne na takim krótkim odcinku i
:
00:52:14,280 --> 00:52:19,040
tam są takie tabliczki na których jest
:
00:52:16,799 --> 00:52:22,520
napisane tutaj kończył się lodowiec w
:
00:52:19,040 --> 00:52:25,720
tym i w tym roku. M ty w ty i ty teraz
:
00:52:22,520 --> 00:52:26,839
żeby wrócić już nie nie możesz wrócić na
:
00:52:25,720 --> 00:52:29,359
przykład jak wracasz z jakiejś tam
:
00:52:26,839 --> 00:52:32,960
wyprawy na nartach już nie dojdziesz po
:
00:52:29,359 --> 00:52:34,720
tym lodowcu aż do kolejki już nie już
:
00:52:32,960 --> 00:52:36,760
musisz zapakować ten cały sprzęt na
:
00:52:34,720 --> 00:52:39,520
plecy i dojść na butach bo tam już nie
:
00:52:36,760 --> 00:52:41,520
ma lodowca i to jest dla mnie największe
:
00:52:39,520 --> 00:52:43,760
wrażenie oczywiście że natura,
:
00:52:41,520 --> 00:52:46,920
majestatyczność tego, ale te tabliczki
:
00:52:43,760 --> 00:52:49,520
które ci pokaz pokazują jak za naszego
:
00:52:46,920 --> 00:52:51,200
życia on się przesuwa czy za życia
:
00:52:49,520 --> 00:52:53,960
naszych rodziców czy dziadków to to jest
:
00:52:51,200 --> 00:52:56,280
porażające. To to jest to jest dla mnie
:
00:52:53,960 --> 00:53:00,119
potwornie smutne. Potwornie smutne.
:
00:52:56,280 --> 00:53:01,640
Dlatego też sam szamoni robi się bardzo
:
00:53:00,119 --> 00:53:04,440
niebezpieczne dla przewodników
:
00:53:01,640 --> 00:53:07,920
wysokogórskich, bo ocieplenie klimatu w
:
00:53:04,440 --> 00:53:09,880
górach widać w sposób porażający,
:
00:53:07,920 --> 00:53:11,319
że potrafi być tak gorąco. Paweł mi
:
00:53:09,880 --> 00:53:13,520
powiedział, że w zeszłym roku, w tym
:
00:53:11,319 --> 00:53:15,559
roku jak był na szczycie Mąblon, to był
:
00:53:13,520 --> 00:53:17,480
w normalnych ciuchach. On nie zakładał
:
00:53:15,559 --> 00:53:19,200
żadnej kurtki, czapki. On był normalnie
:
00:53:17,480 --> 00:53:20,480
w rzeczach, w których się podchodzi.
:
00:53:19,200 --> 00:53:22,400
Czyli wiesz, no podchodzisz, jest ci
:
00:53:20,480 --> 00:53:25,480
gorąco, ale na szczycie zawsze się
:
00:53:22,400 --> 00:53:27,559
zakładało wszystko, bo zimno, bo wiesz,
:
00:53:25,480 --> 00:53:29,240
bo wiatr, bo mróz, bo wszystko. On mówi:
:
00:53:27,559 --> 00:53:30,640
"Sadzia pierwsza w moim życiu byłem na
:
00:53:29,240 --> 00:53:31,520
szczycie w rzeczach, w których
:
00:53:30,640 --> 00:53:32,839
podchodziłem".
:
00:53:31,520 --> 00:53:34,960
To jest niebezpieczne dla przewodników.
:
00:53:32,839 --> 00:53:37,480
Tylko wytłumacz, dlatego że topniejący
:
00:53:34,960 --> 00:53:40,319
śnieg powoduje większe niebezpień, on po
:
00:53:37,480 --> 00:53:42,319
prostu nie jest związany i się osuwa. I
:
00:53:40,319 --> 00:53:44,000
teraz na przykład droga, która była
:
00:53:42,319 --> 00:53:46,119
bardziej bezpieczna, robi się bardziej
:
00:53:44,000 --> 00:53:48,160
niebezpieczna i też jest dużo takich
:
00:53:46,119 --> 00:53:50,200
lawin błotnisto-kamienistych.
:
00:53:48,160 --> 00:53:52,119
Po prostu ten lód, ten śnieg nie jest
:
00:53:50,200 --> 00:53:55,280
związany. On się topi. Ziemia jest za
:
00:53:52,119 --> 00:53:57,480
ciepła i to jest przerażające. To jest
:
00:53:55,280 --> 00:53:58,920
naprawdę na przykład pod innym lodowcem
:
00:53:57,480 --> 00:54:00,599
zrobiło się jezioro stopniającego
:
00:53:58,920 --> 00:54:04,000
lodowca i oni je musieli sztucznie
:
00:54:00,599 --> 00:54:05,680
opróżniać, bo by zalało wioski poniżej.
:
00:54:04,000 --> 00:54:08,319
I to jest nasza rzeczywistość i to jest
:
00:54:05,680 --> 00:54:09,599
nasza codzienność. Więc to jest
:
00:54:08,319 --> 00:54:12,079
strasznie smutne. Oni już się
:
00:54:09,599 --> 00:54:13,920
zastanawiają w Szamonii jakby ograniczyć
:
00:54:12,079 --> 00:54:15,839
liczbę turystów, żeby tych gór nie
:
00:54:13,920 --> 00:54:18,119
zadeptać.
:
00:54:15,839 --> 00:54:19,480
Czy Paweł jakoś zaraził cię swoją pasją,
:
00:54:18,119 --> 00:54:20,960
swoim zawodem? Czy ty też z nim
:
00:54:19,480 --> 00:54:23,760
chodzisz?
:
00:54:20,960 --> 00:54:26,799
Chodziliśmy dużo zanim pojawiły się
:
00:54:23,760 --> 00:54:30,400
dzieci i takie bardziej niebezpieczne
:
00:54:26,799 --> 00:54:32,000
rzeczy, jakieś wspinanie wysoko, czy
:
00:54:30,400 --> 00:54:35,040
właśnie
:
00:54:32,000 --> 00:54:37,960
wejście na blanka, czy otró to jest taka
:
00:54:35,040 --> 00:54:39,520
wspaniała trasa na nartach skiturowych z
:
00:54:37,960 --> 00:54:42,079
szamoni do cermat albo z cermat do
:
00:54:39,520 --> 00:54:44,559
szamoni. Taki klasyk to jest około 120
:
00:54:42,079 --> 00:54:46,599
km, 7 dni od schroniska do schroniska.
:
00:54:44,559 --> 00:54:48,720
Przepiękna rzecz. I my to zrobiliśmy. To
:
00:54:46,599 --> 00:54:51,200
wszystko było przed przed dziećmi, bo
:
00:54:48,720 --> 00:54:52,960
jak się pojawiły dzieci to uznałam, że
:
00:54:51,200 --> 00:54:54,319
tak jak przestałam jeździć, ja mam prawo
:
00:54:52,960 --> 00:54:55,760
jazdy na motocykl i nie jeżdżę
:
00:54:54,319 --> 00:54:57,839
motocyklem i nawet nie jeżdżę takim
:
00:54:55,760 --> 00:54:58,960
dużym skuterem, na który trzeba mieć
:
00:54:57,839 --> 00:55:00,839
prawo jazdy,
:
00:54:58,960 --> 00:55:02,680
bo pomyślałam sobie, że życie jest zbyt
:
00:55:00,839 --> 00:55:04,160
cenne i ja już nie jestem odpowiedzialna
:
00:55:02,680 --> 00:55:06,480
tylko za siebie, tylko mam jeszcze takie
:
00:55:04,160 --> 00:55:09,400
małe dwa wspaniałe gady. I tak samo było
:
00:55:06,480 --> 00:55:11,960
z tymi ekstremalnymi historiami
:
00:55:09,400 --> 00:55:14,040
górskimi czy na nartach
:
00:55:11,960 --> 00:55:17,520
dla mnie ekstremalnymi, że pomyślałam
:
00:55:14,040 --> 00:55:19,160
sobie Pawła zawód jest tak
:
00:55:17,520 --> 00:55:20,920
niebezpieczny, jest obciążony tak dużym
:
00:55:19,160 --> 00:55:22,319
ryzykiem, że jedna osoba w rodzinie
:
00:55:20,920 --> 00:55:23,680
wystarczy. Naprawdę ja nie muszę tego
:
00:55:22,319 --> 00:55:25,359
robić. Dla Pawła to jest zawód. Dla mnie
:
00:55:23,680 --> 00:55:26,720
to jest przyjemność. Ja już w ogóle nie
:
00:55:25,359 --> 00:55:28,440
mam potrzeby adrenaliny. Wiesz, ja
:
00:55:26,720 --> 00:55:30,200
uwielbiałam jak byłam gówniarą skakać na
:
00:55:28,440 --> 00:55:32,680
bungi. Nie wiem ile razy skoczyłam na
:
00:55:30,200 --> 00:55:34,359
bungi. 20, 30. Ja bym w życiu nie dała
:
00:55:32,680 --> 00:55:36,880
sobie teraz związać nóg i wyrzucić się z
:
00:55:34,359 --> 00:55:38,880
tego dźwigu. Nigdy w życiu nie wiem, czy
:
00:55:36,880 --> 00:55:41,200
to jest odpowiedzialność, czy tchórzwo,
:
00:55:38,880 --> 00:55:43,079
yyy, czy odporność ci się zmniejsza z
:
00:55:41,200 --> 00:55:45,799
wiekiem, ale ja już nie potrzebuję
:
00:55:43,079 --> 00:55:47,440
takich doznań, nie? Więc jeżdżę jeżdżę
:
00:55:45,799 --> 00:55:49,440
poza trasami na nartach, ale tylko z
:
00:55:47,440 --> 00:55:52,200
Pawłem, ale też bardzo lubię jeździć na
:
00:55:49,440 --> 00:55:54,039
trasach i w ogóle z tym nie mam
:
00:55:52,200 --> 00:55:55,680
obciachu, że wiesz, jestem żoną
:
00:55:54,039 --> 00:55:58,680
przewodnika wysokogórskiego, a jeżdżę
:
00:55:55,680 --> 00:56:00,200
głównie na trasach i wspaniale. Żenujące
:
00:55:58,680 --> 00:56:00,839
jest to, muszę wam przyznać się do
:
00:56:00,200 --> 00:56:04,079
jednego.
:
00:56:00,839 --> 00:56:05,520
Tak. Wydawało mi się, że ten moment,
:
00:56:04,079 --> 00:56:08,200
kiedy nie będę w stanie dogonić moich
:
00:56:05,520 --> 00:56:11,240
dzieci na nartach, on jeszcze nie
:
00:56:08,200 --> 00:56:13,280
nastąpi tak szybko. Boże, to jest,
:
00:56:11,240 --> 00:56:16,319
znaczy to jest naprawdę żenujące. Mój
:
00:56:13,280 --> 00:56:19,160
młodszy syn, który ma lat, będzie miał
:
00:56:16,319 --> 00:56:21,799
10 w marcu, to nie jest to, że ja jadę
:
00:56:19,160 --> 00:56:24,720
za nim. Znaczy to jest jakaś przepaść 60
:
00:56:21,799 --> 00:56:27,280
m i on na mnie czeka, nie wiem, no
:
00:56:24,720 --> 00:56:28,640
minutę, dwie i jeszcze dojeżdżam, mówi:
:
00:56:27,280 --> 00:56:30,559
"Już mam te kolana, to mogłaby się
:
00:56:28,640 --> 00:56:33,480
bardziej ugiąć.
:
00:56:30,559 --> 00:56:35,559
grzeczniej do matki. Szacunek, szacunek
:
00:56:33,480 --> 00:56:36,640
do matki. To to jest to jest strasznie
:
00:56:35,559 --> 00:56:37,839
śmieszne, ale to jest taka lekcja
:
00:56:36,640 --> 00:56:40,039
pokory, kiedy ci się wydaje, że jednak
:
00:56:37,839 --> 00:56:41,680
jesteś sportowa, że potrafisz jeździć.
:
00:56:40,039 --> 00:56:43,440
Boże, to jest żenujące.
:
00:56:41,680 --> 00:56:45,400
A czy w takim razie, skoro Szamoni daje
:
00:56:43,440 --> 00:56:47,160
takie możliwości sportowe, ale też
:
00:56:45,400 --> 00:56:48,640
sportów ekstremalnych, bo to są i trasy
:
00:56:47,160 --> 00:56:50,480
of pist i wspinaczka i wiele, wiele
:
00:56:48,640 --> 00:56:52,960
innych, czy ty czujesz, że jakoś siebie
:
00:56:50,480 --> 00:56:55,319
przekroczyłaś w tym miejscu sportowo i
:
00:56:52,960 --> 00:56:56,920
zdobyłaś jakiś taki swój, wiesz,
:
00:56:55,319 --> 00:56:58,680
przekroczyłaś ten rubikon też takich
:
00:56:56,920 --> 00:57:00,720
umiejętności właśnie sportowych?
:
00:56:58,680 --> 00:57:02,440
Wiesz co zrobiłam? Zaczęłam yyy
:
00:57:00,720 --> 00:57:05,079
pokochałam biegi górskie,
:
00:57:02,440 --> 00:57:07,920
bo ja yyy wcześniej biegałam płaskie
:
00:57:05,079 --> 00:57:09,119
maratony i bardzo lubiłam biegać po
:
00:57:07,920 --> 00:57:11,000
latach, bo to bieganie też do mnie
:
00:57:09,119 --> 00:57:13,119
wróciło. Kiedyś trenowałam lekką
:
00:57:11,000 --> 00:57:14,280
atletykę, ale biegałam płaskie maratony
:
00:57:13,119 --> 00:57:16,920
w miastach, czyli mieliśmy taką
:
00:57:14,280 --> 00:57:18,599
turystykę biegową, wymyślaliśmy sobie,
:
00:57:16,920 --> 00:57:20,359
że a teraz Londyn i przebiegliśmy
:
00:57:18,599 --> 00:57:22,960
maraton w Londynie, w Nowym Jorku, w
:
00:57:20,359 --> 00:57:26,480
Tokio, w Wenecji,
:
00:57:22,960 --> 00:57:28,079
w Amsterdamie,
:
00:57:26,480 --> 00:57:29,680
we Florencji i tak dalej, i tak dalej.
:
00:57:28,079 --> 00:57:31,319
Wymyślaliśmy sobie miasta, jechaliśmy
:
00:57:29,680 --> 00:57:35,280
dwa dni wcześniej maraton i potem
:
00:57:31,319 --> 00:57:38,799
świętowaliśmy po maratonie. A Szamonie
:
00:57:35,280 --> 00:57:40,240
oswoiło mnie z bieganiem trailowym,
:
00:57:38,799 --> 00:57:42,400
czyli z takim bieganiem po lesie, po
:
00:57:40,240 --> 00:57:43,760
górach. Trochę bieganiem, trochę
:
00:57:42,400 --> 00:57:45,640
chodzeniem, no bo są miejsca, gdzie
:
00:57:43,760 --> 00:57:47,720
trzeba podejść. I ja sobie teraz nie
:
00:57:45,640 --> 00:57:49,599
wyobrażam, że mogłabym pobiec w płaski
:
00:57:47,720 --> 00:57:53,000
bieg. I to jest niesamowite, jak to się
:
00:57:49,599 --> 00:57:55,559
zmieniło, bo m
:
00:57:53,000 --> 00:57:57,160
góry i las i natura dają ci taką
:
00:57:55,559 --> 00:57:58,839
przestrzeń w głowie. Ja nigdzie tak nie
:
00:57:57,160 --> 00:58:02,039
odpoczywam jak w naturze i nigdzie tak
:
00:57:58,839 --> 00:58:04,240
nie odpoczywam jak wtedy kiedy biegam.
:
00:58:02,039 --> 00:58:05,839
Mimo że mięśnie się męczą, ale w głowie
:
00:58:04,240 --> 00:58:07,240
mam totalny spokój i to jest
:
00:58:05,839 --> 00:58:11,039
fantastyczne. Jak się na kogoś wkurzę to
:
00:58:07,240 --> 00:58:12,760
też idę pobiegać. I tu się przekroczyłam
:
00:58:11,039 --> 00:58:15,960
i to było fajne, bo zdecydowałam się
:
00:58:12,760 --> 00:58:17,440
przebiec maraton w ramach UTMB. To jest
:
00:58:15,960 --> 00:58:20,240
taki największy festiwal biegów
:
00:58:17,440 --> 00:58:22,799
górskich. To samo UTMB to ma tam 170
:
00:58:20,240 --> 00:58:24,400
albo 170 kilka kilometrów wokół Momblon.
:
00:58:22,799 --> 00:58:26,960
Paweł to pobiegł, ja bym w życiu tego
:
00:58:24,400 --> 00:58:28,680
nie zrobiła. Pobiegł jeszcze jeden TDS,
:
00:58:26,960 --> 00:58:31,039
który jest taki potwornie techniczny i
:
00:58:28,680 --> 00:58:33,440
bardzo dużo tam jest w pionie i takiej
:
00:58:31,039 --> 00:58:34,680
technicznego biegania połączonego ze
:
00:58:33,440 --> 00:58:35,720
wspinaniem. Tego bym w życiu nie
:
00:58:34,680 --> 00:58:38,280
zrobiła, ale ja w ramach tego
:
00:58:35,720 --> 00:58:41,440
przebiegłam kilka razy maraton,
:
00:58:38,280 --> 00:58:43,839
40 km albo 42, ale to już się liczy jako
:
00:58:41,440 --> 00:58:45,200
dystans maratoński i to pokochałam i
:
00:58:43,839 --> 00:58:47,119
rzeczywiście to jest dla mnie zupełna
:
00:58:45,200 --> 00:58:52,280
nowość. Ja się jeszcze odważyłam, wiesz
:
00:58:47,119 --> 00:58:52,280
na co? Wiem, najbardziej się odważyłam
:
00:58:52,359 --> 00:58:56,680
biegać w nieznane, bo ja nie mam
:
00:58:55,200 --> 00:58:58,559
orientacji w terenie.
:
00:58:56,680 --> 00:59:01,839
Ja urodzona w Warszawie gubię się w
:
00:58:58,559 --> 00:59:04,000
podziemiach dworca centralnego
:
00:59:01,839 --> 00:59:07,000
i naprawdę jak wychodzę z windy to idę w
:
00:59:04,000 --> 00:59:08,920
lewo i moje dzieci mamo, w prawo,
:
00:59:07,000 --> 00:59:10,920
nie mam tej umiejętności. Paweł jest jak
:
00:59:08,920 --> 00:59:13,319
wyżeł, wyrzucisz go w środku lasu, zrobi
:
00:59:10,920 --> 00:59:14,799
tak i trafi, będzie wiedział gdzie. moje
:
00:59:13,319 --> 00:59:18,200
dzieci też to mają, a ja jestem
:
00:59:14,799 --> 00:59:21,359
zaprzeczeniem całej trójki i nagle ja
:
00:59:18,200 --> 00:59:25,280
wybiegam tą trasą, a wracam zupełnie
:
00:59:21,359 --> 00:59:26,960
inną. I to było dla mnie fascynujące,
:
00:59:25,280 --> 00:59:28,839
że ja sobie pozwoliłam na to i się
:
00:59:26,960 --> 00:59:30,880
odważyłam. To to jest takie moje
:
00:59:28,839 --> 00:59:33,319
największe zwycięstwo.
:
00:59:30,880 --> 00:59:34,680
A twoje dzieci, czy one też już ciągnie
:
00:59:33,319 --> 00:59:36,200
je do takich właśnie rzeczy
:
00:59:34,680 --> 00:59:37,599
ekstremalnych z naturą, jakiegoś
:
00:59:36,200 --> 00:59:39,160
przekraczania siebie w związku z tym, że
:
00:59:37,599 --> 00:59:40,440
są właśnie w epicentrum takich
:
00:59:39,160 --> 00:59:44,000
możliwości?
:
00:59:40,440 --> 00:59:46,319
Moje dzieci są wiejskimi chłopakami.
:
00:59:44,000 --> 00:59:47,480
Totalnie wiejskimi chłopakami. Że zimą
:
00:59:46,319 --> 00:59:50,280
na bosaka po śniegu to jest
:
00:59:47,480 --> 00:59:52,559
najwspanialej. Zjeść lunch, jak ci się
:
00:59:50,280 --> 00:59:54,400
leje na łeb po prostu lodowaty deszcz i
:
00:59:52,559 --> 00:59:56,000
jest 5 stopni. Mamo, jest tak pięknie.
:
00:59:54,400 --> 00:59:57,280
Czy możemy zjeść na zewnątrz? Oczywiście
:
00:59:56,000 --> 00:59:59,000
możecie.
:
00:59:57,280 --> 01:00:00,880
Jak przychodzą ze szkoły, im się wylewa
:
00:59:59,000 --> 01:00:02,599
wodę z butów. Przysięgam, wylewa. Oni
:
01:00:00,880 --> 01:00:04,400
nie mają przemoczonych butów. Wylewasz
:
01:00:02,599 --> 01:00:06,000
wodę i oni nie widzą, że tam jest mokro.
:
01:00:04,400 --> 01:00:08,559
Nie, one są suche. Ja mówię, błagam cię,
:
01:00:06,000 --> 01:00:10,240
no przecież wrócisz z zapaleniem płuc. M
:
01:00:08,559 --> 01:00:11,480
oni wiesz co ja bym nie chciała, żeby
:
01:00:10,240 --> 01:00:12,760
któryś z nich został przewodnikiem
:
01:00:11,480 --> 01:00:14,599
wysokogórskim, bo wiem jakie to jest
:
01:00:12,760 --> 01:00:15,839
niebezpieczne. Paweł by nie chciał, żeby
:
01:00:14,599 --> 01:00:17,480
któryś z nich został przewodnikiem
:
01:00:15,839 --> 01:00:19,760
wysokogórskim.
:
01:00:17,480 --> 01:00:23,039
Ale sporty kochają. No narty to jest ich
:
01:00:19,760 --> 01:00:26,119
życie. Oni lubią narty, hokeja. Starszy
:
01:00:23,039 --> 01:00:27,799
lubi wspinanie. Obaj pływają. No to
:
01:00:26,119 --> 01:00:30,520
sporty to jest ich świat. To bez dwóch
:
01:00:27,799 --> 01:00:31,880
zdań. Kochają piłkę też, chociaż piłka
:
01:00:30,520 --> 01:00:34,079
to w ogóle nie jest, szamoni nie jest
:
01:00:31,880 --> 01:00:36,880
miejscem na piłkę nożną, ale kochają
:
01:00:34,079 --> 01:00:39,680
gałę. M i mnie to cieszy, bo wydaje mi
:
01:00:36,880 --> 01:00:41,480
się, że jeśli dzieci mają nas, czyli
:
01:00:39,680 --> 01:00:45,559
poczucie bezpieczeństwa i miłość, jeśli
:
01:00:41,480 --> 01:00:48,280
mają naturę, która daje im równowagę i
:
01:00:45,559 --> 01:00:52,359
zdrową głowę, jeśli mają sporty, to jest
:
01:00:48,280 --> 01:00:54,960
duża szansa, że wyrosną na fajnych,
:
01:00:52,359 --> 01:00:56,440
dobrze ukształtowanych ludzi.
:
01:00:54,960 --> 01:00:58,760
Skoro też jesteś w tym świecie
:
01:00:56,440 --> 01:01:00,680
przewodnictwa górskiego, a wiadomo, że
:
01:00:58,760 --> 01:01:02,760
to jest zawód niebezpieczny, tak jak już
:
01:01:00,680 --> 01:01:05,359
sobie powiedziałyśmy i wszyscy wiedzą i
:
01:01:02,760 --> 01:01:08,400
jesteś w epicentrum właśnie wykonywania
:
01:01:05,359 --> 01:01:09,839
też tego zawodu, to powiedz mi, czy są
:
01:01:08,400 --> 01:01:12,240
takie historie, które w szczególności
:
01:01:09,839 --> 01:01:15,079
zmroziły ci krew w żyłach, które
:
01:01:12,240 --> 01:01:16,720
poznałaś właśnie tam od lokalesów, od
:
01:01:15,079 --> 01:01:17,799
starych Francuzów?
:
01:01:16,720 --> 01:01:19,400
Wiesz co,
:
01:01:17,799 --> 01:01:22,680
jakieś takie mity, historie.
:
01:01:19,400 --> 01:01:25,079
Wiesz co, mam kilka takich rzeczy.
:
01:01:22,680 --> 01:01:27,200
Pamiętam jak wchodziliśmy chyba na
:
01:01:25,079 --> 01:01:28,720
Blanka właśnie wtedy już zeszliśmy i
:
01:01:27,200 --> 01:01:30,799
Paweł mnie zaprowadził na lokalny
:
01:01:28,720 --> 01:01:33,240
cmentarz
:
01:01:30,799 --> 01:01:36,559
i ja pamiętam to
:
01:01:33,240 --> 01:01:39,480
do dzisiaj i tam te tabliczki
:
01:01:36,559 --> 01:01:43,000
i wiek ludzi, którzy odeszli w górach
:
01:01:39,480 --> 01:01:46,039
20, 30 lat, 20 kilka, 18, 19 i to mnie
:
01:01:43,000 --> 01:01:48,440
zmroziło, wiesz, że oni robiąc to co
:
01:01:46,039 --> 01:01:50,720
kochają, tracili życie. To to było dla
:
01:01:48,440 --> 01:01:53,880
mnie wtedy porażające. Naprawdę takie
:
01:01:50,720 --> 01:01:55,960
strasznie smutne i dojmujące.
:
01:01:53,880 --> 01:01:58,559
I teraz nawet
:
01:01:55,960 --> 01:02:01,160
obie historie są chyba z zeszłego roku.
:
01:01:58,559 --> 01:02:04,839
Jedna dziewczyna
:
01:02:01,160 --> 01:02:07,880
chyba francuska wspinała się i powiał
:
01:02:04,839 --> 01:02:09,559
silniejszy wiatr i ją zrzucił w
:
01:02:07,880 --> 01:02:11,279
przepaść. Ona zostawiła dwoje małych
:
01:02:09,559 --> 01:02:13,520
dzieci,
:
01:02:11,279 --> 01:02:15,960
a była wiesz profesjonalistką. I z
:
01:02:13,520 --> 01:02:18,680
zeszłego roku historia. Jeden tata wziął
:
01:02:15,960 --> 01:02:22,160
dwoje dzieci, jedno swoje i przyjaciela
:
01:02:18,680 --> 01:02:27,119
tego syna. Ten chłopiec drugi, on
:
01:02:22,160 --> 01:02:30,160
trenował hokeja, miał 17 lat czy 16
:
01:02:27,119 --> 01:02:32,520
i zeszła lawina obok nas, rozumiesz? I
:
01:02:30,160 --> 01:02:34,559
on już nigdy nie wrócił. I teraz wyobraź
:
01:02:32,520 --> 01:02:36,480
sobie tego ojca,
:
01:02:34,559 --> 01:02:37,839
nie swojego dziecka, ale on był
:
01:02:36,480 --> 01:02:41,760
odpowiedzialny za tego chłopca i on
:
01:02:37,839 --> 01:02:43,240
zginął, a ten chłopiec był jeden i potem
:
01:02:41,760 --> 01:02:45,599
ja przeczytałam, bo on trenował hokeja,
:
01:02:43,240 --> 01:02:47,200
nasze dzieci trenują hokeja, taką
:
01:02:45,599 --> 01:02:49,039
wiadomość, która napisała jego matka na
:
01:02:47,200 --> 01:02:50,559
te grupy hokejowe, zapraszając na
:
01:02:49,039 --> 01:02:53,400
pogrzeb
:
01:02:50,559 --> 01:02:55,640
i to są historie, które wiesz, zostają
:
01:02:53,400 --> 01:02:58,920
ci pod skórą chyba na zawsze. To było
:
01:02:55,640 --> 01:03:01,400
jej jedyne dziecko, więc
:
01:02:58,920 --> 01:03:03,839
dużo jest takich historii. jest jak
:
01:03:01,400 --> 01:03:05,119
mieszkasz w tym miejscu to niestety
:
01:03:03,839 --> 01:03:06,319
obcujesz ze śmiercią i to jest
:
01:03:05,119 --> 01:03:07,200
to jest taki niepokój w tle trochę
:
01:03:06,319 --> 01:03:09,319
prawda
:
01:03:07,200 --> 01:03:12,200
wiesz co nie chcesz o tym tak myśleć bo
:
01:03:09,319 --> 01:03:15,200
to miejsce ci daje bardzo dużo dobra i
:
01:03:12,200 --> 01:03:15,200
równowagjs
:
01:03:15,680 --> 01:03:21,359
cię uczy szacunku do przyrody i szacunku
:
01:03:19,240 --> 01:03:23,520
do do góry ale w ogóle do przyrody nie
:
01:03:21,359 --> 01:03:26,720
lekceważenia tego czytania prognozy
:
01:03:23,520 --> 01:03:30,480
pogody odpowiedzialności i i na pewno
:
01:03:26,720 --> 01:03:32,319
nie szarżowania Paweł, który wiesz
:
01:03:30,480 --> 01:03:33,359
Nasze dzieci są małe, ale one doskonale
:
01:03:32,319 --> 01:03:35,160
wiedzą, co to jest detektor
:
01:03:33,359 --> 01:03:37,359
antylowinowy.
:
01:03:35,160 --> 01:03:39,359
I oni jak idą jeździć poza trasem, nawet
:
01:03:37,359 --> 01:03:41,119
poza trasami z klubem, to też mają
:
01:03:39,359 --> 01:03:43,200
plecak, mają tam łopatę, mają sondę,
:
01:03:41,119 --> 01:03:46,599
mają detektor antylawinowy i to jest ich
:
01:03:43,200 --> 01:03:48,839
obowiązek, żeby potrafić to obsługiwać i
:
01:03:46,599 --> 01:03:51,799
żeby wiedzieć, co się z tym robi. Więc
:
01:03:48,839 --> 01:03:54,400
na szczęście oni są uczeni od małego
:
01:03:51,799 --> 01:03:58,480
odpowiedzialności w górach i szacunku do
:
01:03:54,400 --> 01:04:02,799
gór. Ja też tego się bardzo nauczyłam,
:
01:03:58,480 --> 01:04:04,240
bo ja akurat w ogóle ze sportami miałam
:
01:04:02,799 --> 01:04:06,000
tak, że mimo, że ja je robię wyłącznie
:
01:04:04,240 --> 01:04:07,760
dla przyjemności, a to jeszcze, a to
:
01:04:06,000 --> 01:04:10,160
jeszcze, a teraz jak widzę, że schodzi
:
01:04:07,760 --> 01:04:11,680
mgła, bardzo grzecznie wracam na dół.
:
01:04:10,160 --> 01:04:13,599
Mimo że miałam przebiec tyle a tyle, a
:
01:04:11,680 --> 01:04:15,359
jestem w połowie, bardzo grzecznie
:
01:04:13,599 --> 01:04:15,920
zawijam się na dół, bo tam nie ma
:
01:04:15,359 --> 01:04:17,160
żartów.
:
01:04:15,920 --> 01:04:17,599
Zdobyłaś Mon Blown?
:
01:04:17,160 --> 01:04:19,119
Tak.
:
01:04:17,599 --> 01:04:20,680
Wspięłaś się na Monl
:
01:04:19,119 --> 01:04:24,400
i jak to? Dlaczego to tego nie
:
01:04:20,680 --> 01:04:25,160
wymieniłaś jako swojego przekroczenia?
:
01:04:24,400 --> 01:04:26,720
zapomniałam o tym,
:
01:04:25,160 --> 01:04:27,880
ale to chyba nie jest coś łatwego. Ja
:
01:04:26,720 --> 01:04:29,039
dlatego sobie pomyślałam, że może to
:
01:04:27,880 --> 01:04:31,400
jest coś super łatwego, że nie
:
01:04:29,039 --> 01:04:31,920
wymieniłaś tego z cyklu te przekroczenia
:
01:04:31,400 --> 01:04:33,480
siebie.
:
01:04:31,920 --> 01:04:34,799
Słuchaj, jakoś o tym nie pomyślałam.
:
01:04:33,480 --> 01:04:37,760
Widzisz, o oczywistej rzeczy nie
:
01:04:34,799 --> 01:04:39,079
pomyślałam. To było dawno temu, to było
:
01:04:37,760 --> 01:04:41,200
przed dziećmi. To było jedno z
:
01:04:39,079 --> 01:04:42,400
najpiękniejszych przeżyć w moim życiu i
:
01:04:41,200 --> 01:04:45,400
doświadczeń w moim życiu.
:
01:04:42,400 --> 01:04:45,400
Trudne.
:
01:04:46,119 --> 01:04:49,599
Wejście, nie, bo ja nie mam choroby
:
01:04:47,839 --> 01:04:51,319
wysokościowej i dobrze znoszę wysokość,
:
01:04:49,599 --> 01:04:52,920
więc nie kręci mi się w głowie, nie
:
01:04:51,319 --> 01:04:55,200
wymiotuje i tak dalej, a różnie może
:
01:04:52,920 --> 01:04:57,720
być. Wchodziłam z Pawłem i z moją
:
01:04:55,200 --> 01:04:59,440
koleżanką, z Magdą Rakowską.
:
01:04:57,720 --> 01:05:03,440
Paradoksalnie wiesz co najbardziej
:
01:04:59,440 --> 01:05:05,559
zapamiętałam z tego? No widoki wiadomo,
:
01:05:03,440 --> 01:05:07,400
ale zejście
:
01:05:05,559 --> 01:05:10,279
bo
:
01:05:07,400 --> 01:05:13,000
zejście jest bardzo często i większość
:
01:05:10,279 --> 01:05:14,760
wypadków w górach wysokich wydarza się
:
01:05:13,000 --> 01:05:16,599
podczas zejścia, bo już jesteś wiesz po
:
01:05:14,760 --> 01:05:18,400
szczycie, już ci się wydaje, że możesz
:
01:05:16,599 --> 01:05:20,720
wyluzować, ale też jesteś dużo bardziej
:
01:05:18,400 --> 01:05:22,599
zmęczona i dużo bardziej wyczerpana i
:
01:05:20,720 --> 01:05:24,359
wtedy trzeba bardzo uważać. I tam się
:
01:05:22,599 --> 01:05:26,440
wydarzyły dwie historie. Jedna była
:
01:05:24,359 --> 01:05:28,799
taka, że oderwał się taki kawałek, taka
:
01:05:26,440 --> 01:05:31,039
bryła lodu i mnie podcięła i ja się
:
01:05:28,799 --> 01:05:32,880
wywróciłam i zrobiłam to z automatu.
:
01:05:31,039 --> 01:05:35,880
Wyjęłam czekan i go wbiłam, żeby nie
:
01:05:32,880 --> 01:05:38,079
zlecieć razem z tym. Y w ogóle o tym nie
:
01:05:35,880 --> 01:05:40,520
myślałam. Żaden mój wyczyn to to był to
:
01:05:38,079 --> 01:05:42,079
to było po prostu był odruch. M. Ale
:
01:05:40,520 --> 01:05:45,279
poczułam, że ta noga mnie potwornie
:
01:05:42,079 --> 01:05:46,920
boli. I Paweł wtedy powiedział, i tu
:
01:05:45,279 --> 01:05:48,520
wtedy zrozumiałam na czym polega rola
:
01:05:46,920 --> 01:05:50,480
przewodnika wysokogórskiego. Mówi sadzia
:
01:05:48,520 --> 01:05:52,079
nie oglądamy tego, teraz musimy stąd iść
:
01:05:50,480 --> 01:05:53,920
po prostu. Tu jest lawiniasto, musimy
:
01:05:52,079 --> 01:05:56,240
natychmiast się stąd zebrać. Więc on
:
01:05:53,920 --> 01:05:58,160
natychmiast nam nas stamtąd zabrał i
:
01:05:56,240 --> 01:05:59,359
bardzo mądrze nie pozwolił mi obejrzeć
:
01:05:58,160 --> 01:06:00,559
mojej nogi,
:
01:05:59,359 --> 01:06:02,760
żebyś się nie przeraziła,
:
01:06:00,559 --> 01:06:04,680
bo jak wyszłam na dół, to ona już była
:
01:06:02,760 --> 01:06:06,799
fioletowa od kostki do uda i to mi
:
01:06:04,680 --> 01:06:08,400
schodziło przez kilka miesięcy.
:
01:06:06,799 --> 01:06:10,200
E, i zaskoczenie było takie, bo poszłam
:
01:06:08,400 --> 01:06:12,559
do lokalnej apteki i dostałam tylko
:
01:06:10,200 --> 01:06:14,640
arnikę. Dostałam homeopatyczną arnikę,
:
01:06:12,559 --> 01:06:16,039
słuchaj, w kulkach i żel. I to było
:
01:06:14,640 --> 01:06:17,799
wspaniałe i to naprawdę genialnie
:
01:06:16,039 --> 01:06:19,640
podziałało. Ale druga historia,
:
01:06:17,799 --> 01:06:21,359
pamiętam, to zmęczenie. żeśmy wchodzili
:
01:06:19,640 --> 01:06:23,160
tego samego dnia bez nocowania w
:
01:06:21,359 --> 01:06:24,839
schronisku i schodziliśmy tego samego
:
01:06:23,160 --> 01:06:26,559
dnia
:
01:06:24,839 --> 01:06:27,880
i
:
01:06:26,559 --> 01:06:29,680
ja już byłam naprawdę zmęczona i
:
01:06:27,880 --> 01:06:31,520
wydawało mi się, Boże, ta droga się nie
:
01:06:29,680 --> 01:06:33,359
skończy, to tyle trwa, przecież to trwa
:
01:06:31,520 --> 01:06:36,240
wiele godzin to schodzenie, ona się nie
:
01:06:33,359 --> 01:06:37,880
skończy i Paweł miał taką genialną
:
01:06:36,240 --> 01:06:40,079
metodę
:
01:06:37,880 --> 01:06:42,079
celu takiego,
:
01:06:40,079 --> 01:06:43,160
który jesteś w stanie objąć i wzrokiem i
:
01:06:42,079 --> 01:06:44,799
rozumem, czyli mówił: "Zobaczcie,
:
01:06:43,160 --> 01:06:46,880
widzicie te namioty kolorowe tam, to tam
:
01:06:44,799 --> 01:06:48,240
zrobimy przerwę". I ponieważ ty to
:
01:06:46,880 --> 01:06:50,359
widziałaś, to wydawało ci się to
:
01:06:48,240 --> 01:06:53,640
osiągalne. To a tam zjemy kanapkę, a tam
:
01:06:50,359 --> 01:06:55,119
coś. I dawał nam takie etapy,
:
01:06:53,640 --> 01:06:56,880
które byłaś w stanie objąć właśnie albo
:
01:06:55,119 --> 01:06:59,440
wzrokiem, albo rozumem. I to zadziałało
:
01:06:56,880 --> 01:07:01,240
genialnie, bo nie myślisz sobie:
:
01:06:59,440 --> 01:07:02,440
"O Boże, nigdy nie znam tego egzaminu,
:
01:07:01,240 --> 01:07:04,760
tylko myślisz sobie: "To teraz się
:
01:07:02,440 --> 01:07:06,680
nauczę dwóch stron". I to dokładnie tak
:
01:07:04,760 --> 01:07:08,400
działało i to było wspaniałe, bo
:
01:07:06,680 --> 01:07:10,079
ponieważ ja to widziałam, nie no tak, są
:
01:07:08,400 --> 01:07:11,839
te namioty, tam kanapka, no to super, to
:
01:07:10,079 --> 01:07:13,559
dojdziemy. I tym sposobem nas
:
01:07:11,839 --> 01:07:16,039
bezpiecznie sprowadził na dół
:
01:07:13,559 --> 01:07:18,000
i pomyślałam sobie tak, to są te małe,
:
01:07:16,039 --> 01:07:20,520
wielkie kroki i
:
01:07:18,000 --> 01:07:22,200
wiesz, no góry jak każdy sport to jest
:
01:07:20,520 --> 01:07:23,119
przede wszystkim głowa. Wiadomo, że
:
01:07:22,200 --> 01:07:26,599
trzeba być przygotowanym,
:
01:07:23,119 --> 01:07:29,079
odpowiedzialnym i tak dalej, ale głowa
:
01:07:26,599 --> 01:07:32,200
to jest jak w każdym sporcie to jest po
:
01:07:29,079 --> 01:07:33,880
prostu czynnik no nie do przecenienia.
:
01:07:32,200 --> 01:07:35,319
Widzisz w takim razie jakieś mankamenty
:
01:07:33,880 --> 01:07:36,000
życia w szamonii?
:
01:07:35,319 --> 01:07:39,319
Tak,
:
01:07:36,000 --> 01:07:40,880
bo opowiadasz o miejscu jako naprawdę
:
01:07:39,319 --> 01:07:42,599
płynącym mlekiem, miodem.
:
01:07:40,880 --> 01:07:44,680
Nie, nie jest, nie jest masa. Wiesz co,
:
01:07:42,599 --> 01:07:47,799
ja, ja w ogóle mam taką naturę, że Paweł
:
01:07:44,680 --> 01:07:50,559
się śmieje, że ja nie narzekam tak, że z
:
01:07:47,799 --> 01:07:52,920
największej porażki staram się
:
01:07:50,559 --> 01:07:55,160
zaczerpnąć jakąś lekcję, albo się nie
:
01:07:52,920 --> 01:07:56,839
przejmować, albo patrzeć do przodu, a
:
01:07:55,160 --> 01:08:00,440
nie wstecz. To pewnie dlatego.
:
01:07:56,839 --> 01:08:00,440
Oczywiście, że widzę.
:
01:08:01,240 --> 01:08:05,119
Francuzi poza tym, że kochają narzekać,
:
01:08:03,200 --> 01:08:06,839
kochają strajkować i to jest ich sport
:
01:08:05,119 --> 01:08:08,880
narodowy. Number one, to nie, nie tam
:
01:08:06,839 --> 01:08:12,079
piłka, nie narciarstwo, nie coś, nie
:
01:08:08,880 --> 01:08:15,720
ragby, tylko strajki. To jest sport
:
01:08:12,079 --> 01:08:18,520
narodowy. Startują, strajkują panie z
:
01:08:15,720 --> 01:08:20,400
przedszkola i panie ze świetlicy,
:
01:08:18,520 --> 01:08:22,199
nauczyciele
:
01:08:20,400 --> 01:08:25,719
i operatorzy
:
01:08:22,199 --> 01:08:27,520
kolejek. Start strajkuje kolej i
:
01:08:25,719 --> 01:08:28,880
kierowcy dowożący jedzenie starszym
:
01:08:27,520 --> 01:08:31,080
ludziom i tak dalej, i tak dalej. Wiesz,
:
01:08:28,880 --> 01:08:33,400
to jest po prostu ciągle ktoś strajkuje.
:
01:08:31,080 --> 01:08:34,560
Na to patrzę z z przymróżeniem oka, ale
:
01:08:33,400 --> 01:08:36,839
naprawdę tak jest. I na przykład
:
01:08:34,560 --> 01:08:40,000
dostajesz SMS: jutro proszę zabrać
:
01:08:36,839 --> 01:08:41,920
dzieci między::
01:08:40,000 --> 01:08:43,520
ponieważ jest strajk
:
01:08:41,920 --> 01:08:46,199
nawet w takiej mieścinie jak Szamonij.
:
01:08:43,520 --> 01:08:48,679
Oczywiście zdarzyło wiele razy, więc to
:
01:08:46,199 --> 01:08:50,199
jest jedna taka rzecz. Biurokracja.
:
01:08:48,679 --> 01:08:51,440
Jeśli ktoś uważa, że Polska jest
:
01:08:50,199 --> 01:08:52,239
biurokratycznym krajem
:
01:08:51,440 --> 01:08:54,080
mhm
:
01:08:52,239 --> 01:08:55,960
albo że Polacy narzekają, uwierzcie mi,
:
01:08:54,080 --> 01:08:59,040
Polacy są uśmiechnięci, radośnie nie
:
01:08:55,960 --> 01:09:02,279
narzekają i jesteśmy tak współczesnym i
:
01:08:59,040 --> 01:09:05,159
nowoczesnym krajem, że w porównaniu z
:
01:09:02,279 --> 01:09:08,239
Francją, która jest krajem pieczątki i
:
01:09:05,159 --> 01:09:10,319
papierka, wyobraź sobie, że przed
:
01:09:08,239 --> 01:09:13,199
pandemią za wiele rzeczy nie można było
:
01:09:10,319 --> 01:09:14,719
zapłacić przelewem. Gotóweczka albo
:
01:09:13,199 --> 01:09:16,080
uwaga czek.
:
01:09:14,719 --> 01:09:17,920
Wiesz, że cały czas istnie Ja mam
:
01:09:16,080 --> 01:09:19,120
książeczkę czekową.
:
01:09:17,920 --> 01:09:20,040
Zaraz powiesz, że jeszcze faksów
:
01:09:19,120 --> 01:09:22,480
używają.
:
01:09:20,040 --> 01:09:25,560
Nie, ale książeczka czekowa. Wypisujesz
:
01:09:22,480 --> 01:09:28,520
normalnie. Ja ja z czekami się zetknęłam
:
01:09:25,560 --> 01:09:31,080
raz w życiu, kiedy podróżowałam po
:
01:09:28,520 --> 01:09:32,600
Europie w wieku lat 16 i były takie
:
01:09:31,080 --> 01:09:34,679
takie to się nazywało travel cheek czy
:
01:09:32,600 --> 01:09:37,640
coś takiego. Miało się coś takiego i
:
01:09:34,679 --> 01:09:39,679
tutaj w paseczku się nosiło na biodrach.
:
01:09:37,640 --> 01:09:41,600
Czeki mają się świetnie we Francji i
:
01:09:39,679 --> 01:09:44,839
naprawdę trzeba było przynieść gotówkę.
:
01:09:41,600 --> 01:09:47,000
Jak miałam zapłacić yyy za mojego psa,
:
01:09:44,839 --> 01:09:49,960
za jego ubezpieczenie tam i numerek, to
:
01:09:47,000 --> 01:09:51,719
musiałam wysłać uwaga czek yyy do
:
01:09:49,960 --> 01:09:53,080
jakiegoś ogólnego systemu. Nie mogłam
:
01:09:51,719 --> 01:09:55,199
zapłacić przelewem. Wyobraż se, że
:
01:09:53,080 --> 01:09:57,120
wkładasz czek do koperty i wysyłasz? W
:
01:09:55,199 --> 01:10:00,360
ogóle to to jest jakiś kosmos. Więc
:
01:09:57,120 --> 01:10:03,440
biurokracja na 100%. No to narzekactwo i
:
01:10:00,360 --> 01:10:06,199
pufanie i tacy, że oni są najwspanialsi,
:
01:10:03,440 --> 01:10:09,440
to na pewno wiesz co, każde góry są
:
01:10:06,199 --> 01:10:11,800
surowe i czasem musisz wstać o 5:00 nad
:
01:10:09,440 --> 01:10:13,760
ranem, żeby odkopać samochód i wyjechać.
:
01:10:11,800 --> 01:10:15,480
Mimo że oni mają świetnie tam zima nie
:
01:10:13,760 --> 01:10:17,880
zaskakuje drogowców, jak tylko pada
:
01:10:15,480 --> 01:10:21,120
śnieg, to oni te solarki i to wszystko
:
01:10:17,880 --> 01:10:22,840
wyjeżdża i to działa genialnie. No ale
:
01:10:21,120 --> 01:10:24,280
oni ci odśnieżą parking, no ale
:
01:10:22,840 --> 01:10:25,880
przesunął ten śnieg na bok, czyli ty
:
01:10:24,280 --> 01:10:27,840
musisz to przesunąć z powrotem, żeby
:
01:10:25,880 --> 01:10:29,000
wyjechać samochodem. Więc zdarzyło mi
:
01:10:27,840 --> 01:10:31,360
się, że wjechałam na parking i
:
01:10:29,000 --> 01:10:32,920
zadzwoniłam do Pawła. Mówię: "Paweł,
:
01:10:31,360 --> 01:10:36,000
stoję na środku, zablokowałam
:
01:10:32,920 --> 01:10:37,840
wszystkich, on się nie chce ruszyć".
:
01:10:36,000 --> 01:10:40,000
Więc na pewno to, że musisz odmrozić
:
01:10:37,840 --> 01:10:42,080
wcześniej szyby, że musisz sobie
:
01:10:40,000 --> 01:10:44,520
przynieść drewno, żeby było ciepło na
:
01:10:42,080 --> 01:10:46,480
dole, wiesz? No to jest surowy górski
:
01:10:44,520 --> 01:10:48,920
klimat, ale ja się do tego
:
01:10:46,480 --> 01:10:51,800
przyzwyczaiłam. Ja lubię takie proste
:
01:10:48,920 --> 01:10:53,440
czynności fizyczne, bo one gdzieś mi
:
01:10:51,800 --> 01:10:55,159
dają spokój w głowie, wiesz? Są takie
:
01:10:53,440 --> 01:10:57,400
trochę pierwotne też, prawda? I chyba
:
01:10:55,159 --> 01:10:58,920
człowiek, który zdroworozsądkowo
:
01:10:57,400 --> 01:11:01,679
podchodzi do życia, potrafi czerpać z
:
01:10:58,920 --> 01:11:01,960
tego taką energię i siłę, przyjemność,
:
01:11:01,679 --> 01:11:04,760
prawda?
:
01:11:01,960 --> 01:11:06,239
Naw sobie odkryłam. Ogrodniczka.
:
01:11:04,760 --> 01:11:08,360
O, szamo ogrodniczka.
:
01:11:06,239 --> 01:11:10,400
Pomidory. Oczywiście pomidory i były
:
01:11:08,360 --> 01:11:14,400
przepyszne. Co my jeszcze mieliśmy?
:
01:11:10,400 --> 01:11:17,600
Pomidory, sałatę, rzotkiewki,
:
01:11:14,400 --> 01:11:20,600
selera cukinie, dynię. To miałam oraz
:
01:11:17,600 --> 01:11:23,080
kwiaty. Ja mam w donicach, w skrzynkach
:
01:11:20,600 --> 01:11:24,360
kwiaty, w ogrodzie kwiaty. Najfajniejsze
:
01:11:23,080 --> 01:11:26,360
jest to, że ja je sadzę na przykład w
:
01:11:24,360 --> 01:11:27,880
listopadzie. No bo dużo tych cebulek się
:
01:11:26,360 --> 01:11:29,480
sadzi w listopadzie i ja kompletnie
:
01:11:27,880 --> 01:11:31,520
potem nie pamiętam gdzie ja zasadziłam i
:
01:11:29,480 --> 01:11:32,840
co i na wiosnę jak to wychodzi. To ja
:
01:11:31,520 --> 01:11:34,199
się cieszę jak dziecko, które ma
:
01:11:32,840 --> 01:11:36,280
prezenty, których nie oczekuje i o
:
01:11:34,199 --> 01:11:38,360
których zapomniało, więc to też odkryłam
:
01:11:36,280 --> 01:11:40,440
Szemoni. Nie, nie są absolutnie są
:
01:11:38,360 --> 01:11:43,560
mankamenty, oczywiście, że tak, ale jest
:
01:11:40,440 --> 01:11:45,760
też tak jak mówię, no ja po prostu się
:
01:11:43,560 --> 01:11:46,760
dla mnie jest szklanka do połowy pełna,
:
01:11:45,760 --> 01:11:48,840
a nie od połowy pustej.
:
01:11:46,760 --> 01:11:50,960
A czy życie jest w takim razie drogie?
:
01:11:48,840 --> 01:11:54,400
Cholernie. Jezus, to jest mankament, o
:
01:11:50,960 --> 01:11:56,320
tym zapomniałam. Jest absurdalnie
:
01:11:54,400 --> 01:11:59,120
niewyobrażalnie
:
01:11:56,320 --> 01:11:59,719
drogie. Absurdalnie. To nie ma żadnego
:
01:11:59,120 --> 01:12:00,679
uzasadnienia,
:
01:11:59,719 --> 01:12:01,960
ale jeszcze bardziej niż w innych
:
01:12:00,679 --> 01:12:03,400
częściach Francji. Masz porówn.
:
01:12:01,960 --> 01:12:05,120
To jest jedno z najdroższych część
:
01:12:03,400 --> 01:12:06,880
miejsc we Francji, tak jak Lazurowe
:
01:12:05,120 --> 01:12:08,960
Wybrzeże, tak jak Paryż. No szamuni
:
01:12:06,880 --> 01:12:11,120
niestety jest cholernie drogie. Myślę,
:
01:12:08,960 --> 01:12:12,520
że za sprawą turystów
:
01:12:11,120 --> 01:12:14,320
nawet jeżeli jesteś już takim prawie
:
01:12:12,520 --> 01:12:15,719
lokalesem, tak jak ty i znasz te
:
01:12:14,320 --> 01:12:16,719
rozwiązania, gdzie może być taniej,
:
01:12:15,719 --> 01:12:19,080
gdzie może być łatwiej,
:
01:12:16,719 --> 01:12:20,639
nawet nawet nawet ja się śmieję, że
:
01:12:19,080 --> 01:12:22,199
idziesz do sklepu i naprawdę nic nie
:
01:12:20,639 --> 01:12:24,840
kupujesz. Jakieś masz trzy produkty
:
01:12:22,199 --> 01:12:26,400
podstawowe w koszyku i mniej niż 70 € to
:
01:12:24,840 --> 01:12:27,560
w sklepie nie zapłacisz.
:
01:12:26,400 --> 01:12:31,040
Po prostu nie zapłacisz. jest
:
01:12:27,560 --> 01:12:32,840
absurdalnie drogie. Absolutnie wszystko.
:
01:12:31,040 --> 01:12:34,480
Sporty dla dzieci są tanie, bo są bardzo
:
01:12:32,840 --> 01:12:37,280
dofinansowywane przez gminę i to jest
:
01:12:34,480 --> 01:12:40,520
ogromny plus. Natomiast życie jest
:
01:12:37,280 --> 01:12:42,440
potwornie tanie. My wynajmujemy tam dom,
:
01:12:40,520 --> 01:12:44,560
nie mamy własnego. Chociaż ja o tym
:
01:12:42,440 --> 01:12:46,960
marzę, bo ja potrzebuję bazy. Bazy,
:
01:12:44,560 --> 01:12:48,159
która jest moja. Tak. Ja ja tego
:
01:12:46,960 --> 01:12:49,880
potrzebuję dla mojego poczucia
:
01:12:48,159 --> 01:12:52,560
bezpieczeństwa. Nawet gadałam o tym
:
01:12:49,880 --> 01:12:53,840
ostatnio z Pawłem, że on się śmieje, że
:
01:12:52,560 --> 01:12:55,639
właśnie gdziekolwiek mnie wywiezie, to
:
01:12:53,840 --> 01:12:57,320
ja stworzę dom. Ja mówię tak, ale muszę
:
01:12:55,639 --> 01:12:58,560
mieć bazę, z której wyfruwam i to jest
:
01:12:57,320 --> 01:13:00,800
dla mnie
:
01:12:58,560 --> 01:13:02,960
niezbędne. Paweł jest nomadem. On nie
:
01:13:00,800 --> 01:13:05,679
musi mieć bazy. On może raz tu, raz tam
:
01:13:02,960 --> 01:13:07,080
i to mogą być cudze miejsca. A on już
:
01:13:05,679 --> 01:13:08,679
wie, bo ja już to wielokrotnie
:
01:13:07,080 --> 01:13:11,920
komunikowałam,
:
01:13:08,679 --> 01:13:14,360
że jedno z miejsc musi być moje. Po
:
01:13:11,920 --> 01:13:15,880
prostu moje, moje takie, że ja tam nie
:
01:13:14,360 --> 01:13:17,159
idę na żadne kompromisy, że ono jest
:
01:13:15,880 --> 01:13:19,600
moje. Więc mam nadzieję, że takie
:
01:13:17,159 --> 01:13:21,679
miejsce będzie, czy tam, czy gdzie
:
01:13:19,600 --> 01:13:24,159
indziej, bo bardzo tego potrzebuję.
:
01:13:21,679 --> 01:13:25,320
Myślę, że coraz bardziej. No więc pewnie
:
01:13:24,159 --> 01:13:26,480
ten moment się zbliża.
:
01:13:25,320 --> 01:13:28,239
No właśnie. Czy wy czujecie, że
:
01:13:26,480 --> 01:13:31,600
zostajecie na dłużej w szemoni? A może
:
01:13:28,239 --> 01:13:34,400
na zawsze? Czy już czujecie, że goni was
:
01:13:31,600 --> 01:13:36,480
inne miejsce na świecie?
:
01:13:34,400 --> 01:13:39,000
Myślę, że to nie będzie nasze docelowe
:
01:13:36,480 --> 01:13:41,199
miejsce. Myślę, że być może będzie za
:
01:13:39,000 --> 01:13:44,320
dla któregoś z naszych chłopców. Być
:
01:13:41,199 --> 01:13:45,600
może, ale może nie. Paweł bardzo tęskni
:
01:13:44,320 --> 01:13:47,400
za Warszawą. Ja się śmieję, że jest
:
01:13:45,600 --> 01:13:49,760
sentymentalnym wilkiem. Jest taka bajka
:
01:13:47,400 --> 01:13:51,760
o sentymentalnym wilku, który wychodzi z
:
01:13:49,760 --> 01:13:53,400
domu, no musi zdobywać pożywienie, ale
:
01:13:51,760 --> 01:13:56,280
ciągle się nad kimś lituje. A to nad
:
01:13:53,400 --> 01:13:58,800
siedmioma świnkami, a to nad chłopcem
:
01:13:56,280 --> 01:14:01,159
uwolnionym od olbrzyma,
:
01:13:58,800 --> 01:14:02,840
a to nad kim, a to nad kimś i w końcu
:
01:14:01,159 --> 01:14:05,000
chodzi głodny i po prostu nikogo nie
:
01:14:02,840 --> 01:14:06,840
może zjeść, bo się tak lituje. Jest taki
:
01:14:05,000 --> 01:14:08,280
sentymentalny.
:
01:14:06,840 --> 01:14:10,000
I Paweł jest takim sentymentalnym
:
01:14:08,280 --> 01:14:12,280
wilkiem. On, który w ogóle jest wilkiem
:
01:14:10,000 --> 01:14:15,560
i potrzebuje samotności i przestrzeni i
:
01:14:12,280 --> 01:14:17,400
ciszy, mówi nagle mówi: "Boże, to maza
:
01:14:15,560 --> 01:14:19,719
jest takie piękne". Ta Warszawa taka
:
01:14:17,400 --> 01:14:21,000
cudowna. Ja mówię: "Boże, jaki ty jesteś
:
01:14:19,719 --> 01:14:22,679
śmieszny, Paweł. Po dwóch tygodniach
:
01:14:21,000 --> 01:14:23,920
będziesz miał w tej Warszawie czarne
:
01:14:22,679 --> 01:14:26,360
podniebienie, bo będą cię korki
:
01:14:23,920 --> 01:14:28,920
wkurzały." On mówi: "No pewnie tak".
:
01:14:26,360 --> 01:14:30,320
Wiesz co, tu zawsze będzie nasz dom w
:
01:14:28,920 --> 01:14:32,800
Polsce i w Warszawie. To w ogóle bez
:
01:14:30,320 --> 01:14:34,960
dwóch zdań my tu mamy nasze mieszkanie.
:
01:14:32,800 --> 01:14:39,639
No ja tu jestem regularnie, naprawdę
:
01:14:34,960 --> 01:14:41,560
regularnie, ale myślę, że jest bardzo
:
01:14:39,639 --> 01:14:43,560
duże prawdopodobieństwo,
:
01:14:41,560 --> 01:14:47,120
że wylądujemy nad wodą. I nie wiem czy
:
01:14:43,560 --> 01:14:50,719
to będzie jezioro czy ocean czy może,
:
01:14:47,120 --> 01:14:53,120
ale mamy takie marzenie i Paweł i ja, że
:
01:14:50,719 --> 01:14:55,600
siedzimy sobie na tarasie
:
01:14:53,120 --> 01:14:57,800
z widokiem na wodę,
:
01:14:55,600 --> 01:14:59,639
czytamy książki i gadamy.
:
01:14:57,800 --> 01:15:00,560
Czyli jednak twoja natura tu zwycięży
:
01:14:59,639 --> 01:15:01,000
być może
:
01:15:00,560 --> 01:15:03,159
tak my i
:
01:15:01,000 --> 01:15:04,800
bardziej wodna i słoneczna. I tak myślę.
:
01:15:03,159 --> 01:15:06,440
Ja im jestem starsza tym myślę, że Paweł
:
01:15:04,800 --> 01:15:08,760
też jest bardziej człowiekiem wody niż
:
01:15:06,440 --> 01:15:10,080
kur. Jakkolwiek absurdalnie by to
:
01:15:08,760 --> 01:15:11,239
brzmiało w przypadku przewodnika
:
01:15:10,080 --> 01:15:13,000
wysokogórskiego.
:
01:15:11,239 --> 01:15:15,639
Podobno starsze pokolenia w Szamonii
:
01:15:13,000 --> 01:15:16,560
słyszą lodowiec, czują lodowiec. To jest
:
01:15:15,639 --> 01:15:18,719
prawda.
:
01:15:16,560 --> 01:15:21,480
Oni w ogóle widzą i czują pogodę. Wiesz
:
01:15:18,719 --> 01:15:24,120
co to jest niesamowite? Oni są tak
:
01:15:21,480 --> 01:15:26,600
związani z naturą. To jest w ich DNA, to
:
01:15:24,120 --> 01:15:29,760
jest w ich krwi. Oni po prostu wiedzą,
:
01:15:26,600 --> 01:15:32,800
czy będzie padał śnieg, ale nie dlatego,
:
01:15:29,760 --> 01:15:35,679
że przeczytali sobie na Google tam wiesz
:
01:15:32,800 --> 01:15:37,440
pogodzie czy jakiejkolwiek innej, tylko
:
01:15:35,679 --> 01:15:39,960
oni to czują. Oni patrząc na niebo
:
01:15:37,440 --> 01:15:42,199
wiedzą czy będzie za załamanie pogody.
:
01:15:39,960 --> 01:15:44,639
To jest ja myślę, że to jest też u nas z
:
01:15:42,199 --> 01:15:47,120
góalami, że że oni po prostu to czują
:
01:15:44,639 --> 01:15:48,800
nosem i to jest przepiękne. To jest taka
:
01:15:47,120 --> 01:15:51,360
więź z naturą niewyobrażalna. Słuchaj,
:
01:15:48,800 --> 01:15:54,199
moja nauczycielka francuskiego,
:
01:15:51,360 --> 01:15:56,840
ona chodzi do lasu i zbiera zioła,
:
01:15:54,199 --> 01:15:58,800
zbiera grzyby. Oni korzystają z tej
:
01:15:56,840 --> 01:16:00,239
natury. Ten szef knajpy, o których, o
:
01:15:58,800 --> 01:16:02,639
którym ci mówiłam, który robił tą tartę
:
01:16:00,239 --> 01:16:04,520
jagodową, on zbiera jagody. On ma swoje
:
01:16:02,639 --> 01:16:06,920
tereny, gdzie zbiera jagody. Oni są z tą
:
01:16:04,520 --> 01:16:09,560
naturą. Może je kupić oczywiście, ale
:
01:16:06,920 --> 01:16:10,880
oni są tak organoleptycznie z tą naturą
:
01:16:09,560 --> 01:16:12,800
związani. To jest przepiękne.
:
01:16:10,880 --> 01:16:14,480
A czy w takim razie ty już nauczyłaś się
:
01:16:12,800 --> 01:16:17,280
jakiś takich trików rozpoznawania
:
01:16:14,480 --> 01:16:18,920
natury, rozpoznawania pogody? Czujesz to
:
01:16:17,280 --> 01:16:20,320
w sobie? Tego takiego starego wiesz,
:
01:16:18,920 --> 01:16:22,840
wilka, bo to mi się z takimi
:
01:16:20,320 --> 01:16:25,520
atawistycznymi starymi odruchami naszymi
:
01:16:22,840 --> 01:16:26,760
naturalnymi kojarzy. My tak mieliśmy,
:
01:16:25,520 --> 01:16:28,320
wiesz, w jaskiniach jak żyliśmy.
:
01:16:26,760 --> 01:16:30,880
Tak, tak. Nie, ja tego nie mam, ale może
:
01:16:28,320 --> 01:16:33,880
dlatego, że zbyt intensywnie żyję. Ja
:
01:16:30,880 --> 01:16:34,679
jednak sprawdzam pogodę w komórce, ale
:
01:16:33,880 --> 01:16:36,800
moje dzieci to mają
:
01:16:34,679 --> 01:16:38,679
po kolorze chmur. Jesteś w stanie spraw
:
01:16:36,800 --> 01:16:40,600
Paweł to ma. Paweł to ma i on naprawdę
:
01:16:38,679 --> 01:16:42,560
wie. On wie, że jak jest taka mała
:
01:16:40,600 --> 01:16:44,679
chmurka nad Mąblą, to będzie załamanie
:
01:16:42,560 --> 01:16:46,360
pogody chociażby było niebo totalnie
:
01:16:44,679 --> 01:16:48,520
błękitne i nauczył tego naszych chłopców
:
01:16:46,360 --> 01:16:50,880
i oni to też czytają. Paweł to wie. Ja
:
01:16:48,520 --> 01:16:52,560
mówię jak to nawet bardzo często klienci
:
01:16:50,880 --> 01:16:53,520
mówią: "Ale co to opowiadasz? Dlaczego
:
01:16:52,560 --> 01:16:55,520
nie możemy wyjść?" No proszę cię,
:
01:16:53,520 --> 01:16:58,440
błękitne niebo, słońca. On mówi:
:
01:16:55,520 --> 01:17:02,639
"Zaczekaj do::
01:16:58,440 --> 01:17:05,719
błękitne niebo lazurowe robi się szare,
:
01:17:02,639 --> 01:17:07,719
groźne, z grzmotami i po prostu leje
:
01:17:05,719 --> 01:17:09,719
deszcz i jest totalna mgła. Ja nie wiem
:
01:17:07,719 --> 01:17:10,239
skąd on to wie. No on to wie. Ja nie
:
01:17:09,719 --> 01:17:12,000
wiem.
:
01:17:10,239 --> 01:17:14,159
W Dolinie Szamoni podobno w ogóle panuje
:
01:17:12,000 --> 01:17:16,000
taki specyficzny mikroklimat, że potrafi
:
01:17:14,159 --> 01:17:17,520
się zmienić pogoda drastycznie w ciągu
:
01:17:16,000 --> 01:17:19,199
dosłownie kilku godzin. Prawda?
:
01:17:17,520 --> 01:17:21,360
Tak jest. Tak jest. I dlatego właśnie to
:
01:17:19,199 --> 01:17:22,880
to ja się zawsze śmieję, bo to klienci
:
01:17:21,360 --> 01:17:25,520
nie mogą w to uwierzyć. Mówią nie
:
01:17:22,880 --> 01:17:27,760
idziemy w ogóle. Paweł mówi wracamy. I
:
01:17:25,520 --> 01:17:33,120
to jest fajne w ogóle. przewodników, że
:
01:17:27,760 --> 01:17:34,719
oni są tak zdecydowani przekazując
:
01:17:33,120 --> 01:17:36,159
to, co no muszą, bo to wiesz, oni
:
01:17:34,719 --> 01:17:38,280
odpowiadają za swoje życie i za życie
:
01:17:36,159 --> 01:17:40,600
innych, ale on mówi:
:
01:17:38,280 --> 01:17:41,920
"Będzie załamanie pogody, wracamy."
:
01:17:40,600 --> 01:17:43,199
Paweł na przykład wie, ktoś mówi: "A
:
01:17:41,920 --> 01:17:45,880
dlaczego nie pójdziemy tędy?" I tak
:
01:17:43,199 --> 01:17:48,040
Paweł patrzy, no spieprzy się 5 met czy
:
01:17:45,880 --> 01:17:49,520
10, złamie nogę, czy rozerwie tylko
:
01:17:48,040 --> 01:17:51,679
spodnie na tyłku. " Dobra, spodnie na
:
01:17:49,520 --> 01:17:53,320
dupie". Mówi, to możesz spróbować. Bam,
:
01:17:51,679 --> 01:17:55,000
spodnie na dupę rozdarta. Mówi: "Jaki on
:
01:17:53,320 --> 01:17:56,920
jest grzeczny do końca całej wyprawy."
:
01:17:55,000 --> 01:17:58,280
Po prostu już nic nie mówi, bo bardzo
:
01:17:56,920 --> 01:17:59,560
często ludziom się wydaje, że wiesz, że
:
01:17:58,280 --> 01:18:00,840
wiedzą lepiej: "A dlaczego nie tu, a
:
01:17:59,560 --> 01:18:02,800
dlaczego tam?" Bo przecież on przeczytał
:
01:18:00,840 --> 01:18:04,199
w jakimś opisie, że można też tamtędy.
:
01:18:02,800 --> 01:18:05,440
Albo nie, no ale dlaczego ty nie chcesz
:
01:18:04,199 --> 01:18:07,080
dzisiaj wyjść w górę? No jest taka
:
01:18:05,440 --> 01:18:08,800
piękna pogoda i to jest to, o czym
:
01:18:07,080 --> 01:18:11,520
mówisz. Po prostu ta pogoda się potrafi
:
01:18:08,800 --> 01:18:13,639
drastyczne zmienić na pstryknięcie. No
:
01:18:11,520 --> 01:18:17,280
nie spodziewasz się tego. Masz piękne
:
01:18:13,639 --> 01:18:18,960
słońce, piękny kolor nieba i nagle ban i
:
01:18:17,280 --> 01:18:20,360
świat się zmienia o 180 stopni. A
:
01:18:18,960 --> 01:18:22,960
zdarzało się, że Pawła ktoś kiedyś nie
:
01:18:20,360 --> 01:18:24,400
posłuchał i był mądrzejszy i został,
:
01:18:22,960 --> 01:18:25,840
musiał go zostawić? Nie, nie można
:
01:18:24,400 --> 01:18:28,199
takich rzeczy chyba robić, prawda?
:
01:18:25,840 --> 01:18:30,280
Nie, oni, oni po prostu jeśli ktoś by
:
01:18:28,199 --> 01:18:31,760
został, to to wtedy zostaje na własną
:
01:18:30,280 --> 01:18:33,840
odpowiedzialność.
:
01:18:31,760 --> 01:18:35,199
E, i Paweł na przykład wie, jak wchodzą
:
01:18:33,840 --> 01:18:36,320
na Blanka. I tym ludziom mi się wydaje,
:
01:18:35,199 --> 01:18:37,280
że przecież już widać ten szczyt. On
:
01:18:36,320 --> 01:18:39,199
jest tak blisko, przecież on jest w
:
01:18:37,280 --> 01:18:40,960
zasięgu ręki. Paweł mówi: "Wracamy".
:
01:18:39,199 --> 01:18:42,400
On mówi: "Nie, nie, nie, spróbujmy". I
:
01:18:40,960 --> 01:18:44,159
Paweł mówi: "Dobra, to za 10 minut to on
:
01:18:42,400 --> 01:18:45,679
mi sam powie, że wracamy". I m ja 10
:
01:18:44,159 --> 01:18:46,800
minut mówię: "Nie, wracamy, słuchaj, nie
:
01:18:45,679 --> 01:18:49,199
mam sił".
:
01:18:46,800 --> 01:18:51,800
On, on wiesz co? Myślę, że przewodnik
:
01:18:49,199 --> 01:18:54,360
poza ogromnym doświadczeniem, czytaniem
:
01:18:51,800 --> 01:18:57,040
pogody, rozpoznawaniem umiejętności
:
01:18:54,360 --> 01:18:59,120
swoich klientów, oni też muszą być
:
01:18:57,040 --> 01:19:01,360
świetnymi psychologami i bardzo często
:
01:18:59,120 --> 01:19:03,000
są i oni wiedzą gdzie mogą jeszcze
:
01:19:01,360 --> 01:19:04,920
pozwolić, a gdzie po prostu ten człowiek
:
01:19:03,000 --> 01:19:07,360
za chwilę i tak sam pęknie i zrezygnuje,
:
01:19:04,920 --> 01:19:10,199
bo nie ma bata, bo to co nam się wydaje,
:
01:19:07,360 --> 01:19:11,560
wiesz, to największa mądrość czy
:
01:19:10,199 --> 01:19:14,239
himaleistów, czy alpinistów, czy
:
01:19:11,560 --> 01:19:16,440
przewodników yyy wysokogórskich, to jest
:
01:19:14,239 --> 01:19:18,080
ta, kiedy zawrócić,
:
01:19:16,440 --> 01:19:20,480
żeby nie ryzykować.
:
01:19:18,080 --> 01:19:22,520
Kiedy zaw tam tam nie może być ego, tam
:
01:19:20,480 --> 01:19:24,040
nie może być ja wam pokażę. No w ogóle
:
01:19:22,520 --> 01:19:26,000
to to jest totalna bzdura. Kiedy
:
01:19:24,040 --> 01:19:28,840
zawrócić. Pamiętam jak Kinga Baranowska
:
01:19:26,000 --> 01:19:30,960
wiele lat temu mi to powiedziała, że jej
:
01:19:28,840 --> 01:19:33,040
największa umiejętność to jest
:
01:19:30,960 --> 01:19:34,840
rozpoznanie kiedy wracam,
:
01:19:33,040 --> 01:19:36,600
bo to jest najważniejsze, prawda? Żadna
:
01:19:34,840 --> 01:19:38,080
natura nie jest warta
:
01:19:36,600 --> 01:19:39,560
własnego czy czyjegoś życia.
:
01:19:38,080 --> 01:19:41,159
Nie, w ogóle życie jest najcenniejsze.
:
01:19:39,560 --> 01:19:42,560
Ten czas mamy tutaj tak bardzo
:
01:19:41,159 --> 01:19:45,679
ograniczony, że trzeba go naprawdę
:
01:19:42,560 --> 01:19:46,960
celebrować każdego dnia i bezsensownie
:
01:19:45,679 --> 01:19:49,159
nie ryzykować. Myślę, że to jest
:
01:19:46,960 --> 01:19:51,600
najpiękniejsza kropka naszego
:
01:19:49,159 --> 01:19:53,679
dzisiejszego wywiadu, naszej rozmowy i
:
01:19:51,600 --> 01:19:58,159
bardzo ci dziękuję za twoją opowieść o
:
01:19:53,679 --> 01:19:58,159
szaboni. Dziękuję bardzo i zapraszam.