Artwork for podcast Naukowo
Śmierć Indianina z Dziury, śpiewy humbaków i przyszłość mleka - #049
Episode 4931st August 2022 • Naukowo • Arkadiusz Polak
00:00:00 00:22:11

Share Episode

Transcripts

Arkadiusz:

Co mówi śmierć ostatniego członka plemienia z głębin amazońskiego lasu? Czym są i jak rozchodzą się w oceanie pieśni humbaków? Co słychać na rynku mleka i czy przyszłością jest mleko syntetyczne? Arkadiusz Polak, dzień dobry, witam Was w wigilijnym odcinku podkastu Naukowo. Mam nadzieję, że nieco dłuższe formy dzisiejszych materiałów także Wam się spodobają, ciekawi mnie Wasza opinia - napiszcie proszę komentarz na podkastowych social mediach, linki znajdziecie w opisie. Zapraszam na dzisiejszy odcinek, który zaczniemy słuchając wielorybów.

Arkadiusz:

Tradycje kulturowe są niezwykle ważne dla rozwoju ludzi i cywilizacji, pozwalając na przekazywanie ukształtowanych zachowań i informacji, czy to przez rodziców czy też szerzej przez osoby niespokrewnione, rozlewając się na następne pokolenia. Kształtowanie społeczności za pomocą kultury jest cechą nie tylko człowieka, ale także innych zwierząt, na przykład ptaki posługują się śpiewem, który choć wrodzony podlega ciągłym modyfikacjom, a nawet wyróżnia się lokalnymi dialektami, którymi posługują się osobniki z danego rejonu geograficznego.

Taki proces małych zmian poprzez wykonywanie przez osobniki własnej wersji pieśni określany jest jako ewolucja kulturowa. Śpiew odgrywa też ważną rolę u zwierząt pływających w oceanach, mowa tu o wielorybach fiszbinowych. Są to odgłosy bardzo różnorodne pod względem liczby rodzajów dźwięków, struktury i długości pieśni. Niektóre gatunki śpiewają proste dźwięki, inne bardziej złożone, które zmieniają się w ciągu sezonu godów. Długopłetwiec oceaniczny inaczej nazywany humbakiem, jest pod tym względem szczególnie uzdolnionym śpiewakiem.

przepływając co roku nawet:

To co słyszymy jako ludzie wydaje się być dźwiękami połączonymi we frazy, które z kolei nadają tematy utworowi i łączone są w jedną piosenkę. W taki długi i skomplikowany śpiew angażują się jedynie samce, stąd uważa się, że odgrywa on ważną rolę w sukcesie lęgowym. Jednak funkcja pieśni pozostaje nierozstrzygnięta, nie wiadomo, czy służy ona jako zachowanie zalotne skierowane do samic, do pośredniczenia w interakcji między samcami czy jako dźwięk o wielu znaczeniach.

Także w przypadku śpiewu humbaków dochodzi do kulturowej ewolucji. Samce upiększają swój własny śpiew poprzez dodawanie, zastępowanie lub usuwanie dźwięków, fraz czy tematów oraz poprzez kopiowanie zmian od innych samców. Są także bardziej rewolucyjne zjawiska - humbaki potrafią szybko zastąpić jeden rodzaj pieśni całkowicie nowym, usłyszanym i wprowadzonym z sąsiedniej populacji.

any we wschodniej Australii w:

I jest to zadziwiające zjawisko, gdy uświadomimy sobie, że odległość od zachodniej Australii do Polinezji Francuskiej wynosi niemal 10 000 km, a pomiędzy nimi znajduje się wiele innych "populacji" wielorybów. Podstawowy mechanizm transmisji pozostaje zatem niejasny, szczególnie biorąc pod uwagę genetyczne zróżnicowanie między populacjami, nie są również znane geograficzne granice transmisji humbakowych pieśni.

ncuskiej, aż do położonego:

Odkrycie to rozszerza geograficzne granice transmisji kulturowej pieśni humbaków z półkuli południowej i wykazuje łączność wokalną między populacjami oddalonymi od siebie aż o 14000 km. Badanie sugeruje, że humbaki zimujące w Ekwadorze są wokalnie połączone z populacjami lęgowymi zachodniego i środkowego Południowego Pacyfiku co najmniej do wysp Tonga. W jaki sposób do tego dochodzi?

Naukowcy stawiają hipotezę, że pieśń może być przekazywana między populacjami poprzez trzy mechanizmy: wymianę pieśni na wspólnych lub częściowo wspólnych żerowiskach lub szlakach migracyjnych, poprzez osobniki korzystające z różnych lęgowisk w różnych latach lub osobniki przemieszczające się między lęgowiskami w ciągu jednego sezonu lęgowego.

Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem uczenia się pieśni jest jej transmisja na wspólnych żerowiskach w miesiącach letnich, kiedy wieloryby z różnych populacji lęgowych mogą żerować na podobnych obszarach. Na podstawie nagrań z autonomicznych rejestratorów dźwięku pozostawionych przez naukowców w miejscach, gdzie zaobserwowano dzielenie się pieśniami, uważa się, że humbaki uczą się pieśni poprzez segmentację oraz poprzez zastępowanie tematów pod wpływem podobieństwa sekwencji dźwięków. Tematy dźwiękowe z jednego typu pieśni, były powszechnie umieszczane w środku drugiej pieśni - co ciekawe taki mechanizm zaobserwowano wcześniej u ptaków, pasówka białogardła rozprzestrzeniła w ten sposób nową pieśń na wschód, zastępując dotychczasową pieśń w całej Kanadzie.

Choć badanie ma kilka ograniczeń, na przykład krótki czas trwania i niewielką ilość obserwowanych populacji humbaków, to pokazuje, że podobnie jak w przypadku ludzi, wzorce migracji są zapisane w pieśniach wielorybów. Zrozumienie tego fenomenu kulturowego zapewni cenne perspektywy porównawcze dla ewolucji złożonej komunikacji, w tym ewolucji ludzkiego języka i kultury.

Arkadiusz:

27 sierpnia w hamaku przed chatą w głębi amazońskiego lasu deszczowego, odnaleziono zmarłego w wieku 60 lat ostatniego przedstawiciela rdzennego plemienia, który nie utrzymywał żadnych kontaktów ze światem współczesnych ludzi. Jego imię nie jest znane, a "Indianin z Dziury" to przydomek jaki zyskał zawdzięczając go wielu otworom w ziemi jakie wykopywał, być może pomocnych podczas polowań lub w celach ceremonialnych, tego się już niestety nie dowiemy.

Przez wiele lat nie wykazywał chęci i potrzeby nawiązania kontaktu, mieszkając na niewielkim terenie lasu, otoczonego dużymi farmami w rejonie rzeki Corumbiara w Rondônii, to północno-zachodnia cześć Brazylii przy granicy z Boliwią. Dowody znalezione przez lata w okolicy sugerują, że sadził kukurydzę i maniok oraz zbierał miód, a także owoce takie jak papaje i banany.

Ciało przyozdobione piórami, znaleziono około 40 do 50 dni po śmierci mężczyzny, nie było żadnych oznak wtargnięcia na jego terytorium, nic w jego chacie nie zostało naruszone. Niemniej zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, aby ustalić, czy przyczyną śmierci nie była jakaś choroba. I na tym właściwie kończą się krótkie notki w serwisach informacyjnych, niestety to dopiero początek opowieści o okrucieństwie, chciwości, bezprawiu oraz pogardzie dla ludzi i przyrody.

ustanowione po raz pierwszy w:

Ku ogromnej złości właścicieli ziemskich, których farmy otaczają ten 8000 hektarowy teren, dodatkowo chroniony przez członków Brazylijskiej Agencji do Spraw Ludności Rdzennej (Funai). To właśnie oni znaleźli ciało, a wcześniej nadzorowali teren, nieraz natykając się na chaty ze słomy czy głębokie doły, które Indianin wykopywał. Nadzór był niezbędny, ponieważ wcześniej dochodziło do krwawych masakr całych tubylczych plemion, właśnie przez działania lokalnych właścicieli ziemskich, którzy kolejne połacie lasu chcieli wykorzystywać pod uprawy.

Region Rondônia był pierwotnie porośnięty lasami deszczowymi o wielkości 200 000 km2, a dziś jest jednym z najbardziej wylesionych obszarów w Amazonii, bo wykarczowano tam ponad 1/3 lasów. Zresztą postępujący proces wylesiania obserwuje się w całej Amazonii, obserwacje przeprowadza się za pomocą szczegółowych zdjęć satelitarnych.

Jeden z systemów monitorowania nazwany Systemem Wykrywania Wylesiania w Czasie Rzeczywistym (DETER), generuje alarm za każdym razem, gdy w koronach lasów zostanie wykryta nowa polana większa niż 3 hektary. Inny system, PRODES, generuje oficjalne roczne wskaźniki wylesiania Brazylii, obliczone na podstawie wyboru zdjęć o wysokiej rozdzielczości z kilku różnych satelitów.

Lasy nie stawiają oporu, nowoczesny sprzęt pozwala na masową wycinkę drzew, aby później zająć tereny pod rolnictwo, poszukiwanie i wydobycie ropy lub gazu czy budowę zapór wodnych. Co robi się z tubylczymi plemionami zamieszkującymi Amazonię? To samo co z drzewami - wycina się ich.

ego ds. Ludności Rdzennych w:

Także plemię "Indianina z Dziury" zostało wymordowane częściowo, już w latach 70-tych, prawdopodobnie przez ranczerów chcących powiększyć swoje ziemie. W 1995 roku sześciu pozostałych członków jego plemienia zginęło w ataku nielegalnych górników, przeżył wówczas jako jedyny i ostatni przedstawiciel plemienia. Odpowiedzialność karna? Żadna - nigdy nie ustalono, nie odnaleziono i nie ukarano sprawców wymordowania całego plemienia.

Bolsonaro objął władzę w:

Prezydent i jego środowisko regularnie doprowadzają do destrukcji mechanizmów ochronnych takich jak monitoring satelitarny, personel w terenie i ustawodawstwo mające na celu karanie przestępców i wytyczanie rdzennych terenów i obszarów ochrony. To wszystko, jego zdaniem, jest niepotrzebne i prowadzi do spowolnienia rozwoju Brazylii i jej gospodarki oraz szkodzi jej mieszkańcom. A zdjęcia satelitarne pokazujące wylesianie Amazonii nazywa kłamstwem, którego celem jest szkodzenie wizerunkowi Brazylii za granicą.

I tak, pomimo rosnącej izolacji Bolsonaro na arenie międzynarodowej, korzysta on z trendów globalnych, aby zarabiać pieniądze na niszczeniu środowiska stawiając zysk ponad ochronę przyrody. Popyt na surowce zwłaszcza w Chinach jest silny, nic dziwnego, że są one największym rynkiem zbytu Brazylii przyczyniając się do rosnącej destrukcji brazylijskiej przyrody. Ignorując międzynarodowe naciski, brazylijski rząd robi wszystko dokładnie odwrotnie niż powinien, wydaje się zatem jasne, że jakiekolwiek rozsądne działania na rzecz ochrony amazońskich lasów będą możliwe tylko wtedy, gdy zmienią się ludzie rządzący Brazylią.

Śmierć "Indianina z Dziury" jest tylko kolejnym etapem historii ludobójstwa i masowego niszczenia przyrody. Opowieść trwa dalej, także dzięki wysiłkom ludzi, którzy starają się chronić zarówno środowisko jak i 900 000 rdzennych mieszkańców Brazylii, szanując ich historię i prawo do życia na ich ziemiach oraz starając się dawać opór polityce i biznesowi. Na to jak ta historia się zakończy mają wpływ także ludzie spoza Brazylii, potrzebna jest stała i rosnąca presja społeczności międzynarodowej, a każdy z nas może zwracać uwagę czy kupowany produkt nie pochodzi z kraju mającego za nic ochronę światowego dziedzictwa jakim są amazońskie lasy deszczowe i ich mieszkańcy.

Arkadiusz:

Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa FAO podaje, że ponad 80% światowej populacji spożywa regularnie produkty mleczne w różnej formie, świeżej, sproszkowanej lub przerobionej na inne produkty. Zestawiając to ze stale rosnąca liczbą ludności i zapotrzebowaniem na żywność oraz dążeniami do bardziej zrównoważonych form jej produkcji rynek mleczarski stoi w obliczu wielu wyzwań, ale także i możliwości.

Celem nowego raportu Mileny Bojovic jest usystematyzowanie wiedzy, która może przyczynić się do programów badawczych i dialogu politycznego na temat tego, jak żyć i jak jeść w sposób zrównoważony w obecnej epoce globalnych zmian środowiskowych. Wszak oddziaływanie rynku mleczarskiego nie kończy się na naszych kubkach smakowych, jest ważną gałęzią gospodarki zatrudniając mnóstwo ludzi w łańcuch produkcji i wywołując przy tym tez skutki społeczne oraz mocno oddziałując na środowisko.

W skali globalnej wyraźnie widać zmiany w produkcji i konsumpcji mlecznych wiktuałów, uwzględniając skale i geografię, ale także powiększanie kapitału rynku mleczarskiego, areałów upraw czy liczby zwierząt hodowlanych. Rośnie też świadomość skutków oddziaływania mleczarstwa na środowisko, a przez to pojawiają się też alternatywy dla mleka. W nowym badaniu autorzy przeanalizowali mnóstwo raportów i prac badających rynek mleka i jego oddziaływanie społeczno-ekonomiczne.

Po pierwsze zaobserwowano zmiany w geografii i skali zarówno produkcji jak i konsumpcji produktów mlecznych - z północy na południe. Przemysł mleczarski rozwinięty jest najbardziej na globalnej północy Ziemi, dzięki bogaceniu się społeczeństw rośnie popyt na produkty mięsne i mleczne, także w formie popularnych w krajach rozwiniętych fast-foodów. Część sukcesu rynek mleczarski zawdzięcza też technologii, aby zapewnić stałe i tanie dostawy mleka o dłuższej trwałości, świeże mleko jest przetwarzane na formy sproszkowane, większość importu i eksportu produktów mlecznych ma postać pełnego lub odtłuszczonego mleka w proszku.

prognozach sięgających roku:

I jest to kolejny trend zaobserwowany poprzez autorów analizy. Tradycyjnie produkcja mleka była oparta na małych gospodarstwach, wypasających krowy. Niestety ekonomia skali faworyzuje duże korporacje, które mają środki, aby inwestować w nowe technologie zwiększające produkcję i rentowność całego biznesu eliminując całkowicie mniejsze gospodarstwa z rynku.

Przyczynia się do tego też świadomość konsumentów, którzy chcą mieć bezpieczne produkty wysokiej jakości, a to z kolei wymusza na producentach więcej nakładów, w celu zapewnienia, że produkty mleczne spełniają wymagania dotyczące jakości produktu.

ego powodu tylko w Chinach od:

Nie mogąc również konkurować z dostępem do technologii, jaką posiadają koncerny spożywcze. Jeden z największych chińskich producentów mleka surowego uruchomił w 2020 roku maszynę, która jest w stanie wydoić 3 razy dziennie 10.000 krów! Co powoduje nie tylko przewagę w wydajności produkcji, ale też powoduje zwiększony dystans moralny między ludźmi, a bydłem redukując krowy do kolejnych liczb zarządzanych przez zautomatyzowane systemy, a nie żywe zwierzę, o które dbać musi hodowca osobiście. Produkując "więcej za mniej" ogranicza się kontakt ludzi ze zwierzętami, a to prowadzi często do okrucieństwa wobec bydła i drastycznie zmienia sposób w jaki są one postrzegane.

Liczne badania prowadzone od:

Mięso, akwakultura, jaja i nabiał wykorzystują ~83% światowej ziemi uprawnej i przyczyniają się do ~58% emisji zanieczyszczeń związanych z żywnością, ale zapewniają tylko 37% globalnego spożycia białka. Pojawiają się różne pomysły na rozwiązanie tych problemów obejmujące ulepszanie ras bydła i paszy, albo wprowadzenie do żywienia bydła wodorostów, które mają ograniczyć produkcję metanu. Trudno sobie jednak wyobrazić zrównoważoną produkcję i transport wodorostów, aby nakarmić nimi ponad miliard sztuk bydła żyjącego na świecie, bez konsekwencji dla środowiska morskiego. Przemysł mleczarski musi opracować znacznie bardziej zrównoważone procesy produkcyjne, jeśli chce złagodzić swój wpływ na środowisko.

Coraz częściej słyszy się o potrzebie drastycznego ograniczenia spożycia przez ludzi produktów zwierzęcych w celu zmniejszenia negatywnego wpływu rolnictwa na środowisko. Takie pomysły spotykają się z głośnym sprzeciwem i wydają się niemożliwe do zrealizowania w skali globalnej, tak aby efekt zmiany ludzkiej diety był zauważalny dla środowiska.

Zamiast tego sensowniejszą propozycją wydaje się być inna zmiana - w kierunku białek pochodzenia roślinnego, jako zamiennika białka pochodzenia zwierzęcego. Sprzedaż mlek roślinnych rośnie na północy globu, przyczyniając się do zauważalnego spadku konsumpcji mleka odzwierzęcego, co spotyka się z oporem przemysłu mleczarskiego, który chce chronić swój rynek na przykład poprzez zakaz używania na opakowaniach terminów lub obrazów, które odnoszą się do produktów mlecznych, jeśli produkt nie pochodzi od zwierzęcia.

Ale inną ciekawą alternatywą wydaje się być mleko syntetyczne, mające taką samą budowę biochemiczną jak to zwierzęce, ale od zwierząt nie pochodzące. Rolnictwo komórkowe to stosunkowo nowa dziedzina i szybko się rozwijająca, w której produkty rolne są wytwarzane w procesach działających na poziomie komórkowym. A ponieważ mleko ma formę płynną łatwiej jest "oszukać" konsumenta i dać mu syntetyczny produkt nie do odróżnienia od mleka zwierzęcego. Jeśli będzie można je produkować taniej niż tradycyjne mleko, potencjał szybkiej zmiany w przemyśle mleczarskim wywołanej przez rolnictwo komórkowe jest ogromny.

mleczarstwa pokazuje, że do:

Przyszłość mleczarstwa nie jest zatem jasna, a obietnice rozwoju rynku mleczarskiego muszą być poparte analizą kosztów, jakie niosą nieuchronne zmiany. Oddziaływanie tego sektora na całą planetę jest bardzo silne i niesie wiele skutków dla społeczeństw. Ważne jest zatem, aby jego rozwój był prowadzony tak, aby ograniczać koszty społeczno-ekologiczne przynosząc korzyści nam wszystkim nie tylko w postaci smacznego pożywienia.

Arkadiusz:

Na dziś to wszystko, dzięki za uwagę, zapraszam na kolejny, okrągły 50 odcinek podkastu Naukowo - do usłyszenia w sobotę!